22 listopada / godz. 00:08 | Na stronie 90 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 20.03.2017; 14:09 | źródło: n\a
obrazek_news

Organizujemy wyjazd do Pittsburgha - część #2 (nocleg, transport z NY, transport po PIT)

Marzenie z dzieciństwa spełnione. Od mojego pierwszego wyjazdu do Miasta Stali powoli mija tydzień. Przez cały czas mojego pobytu, a nawet jeszcze przed wyjazdem otrzymywałem pytania od Was o kwestie związane z ewentualnym Waszym wyjazdem do Pittsburgha. Obiecałem, że po powrocie napisze dokładny poradnik jak się za to zabrać, ile to może kosztować, jak szukać lotów, gdzie spać etc... Wrażenia, emocje, które przeżyłem podczas meczów Penguins są nie do opisania. WARTO!  No to roboty!

pierwszej części odpowiedziałem na ogólne pytania związane z wyjazdem dotyczące kosztów. Wiemy już także jak znaleźć tanie loty do USA i jak zdobyć oraz jak zachować się na rozmowie o wizę. Teraz czas na organizację tego co w USA będzie nam potrzebne.

<--- Pierwsza część poradnika ---> 

W drugiej części poradnika dowiedziecie się:

- jak i gdzie szukać noclegu w Pittsburghu,

- jak przetransportować się z lotniska/miasta tranzytowego do Pittsburgha na przykładzie Nowego Jorku, 

- jak poruszać się po mieście.

Odsyłam Was także do galerii zdjęć z Pittsburgha, która spowoduje u Was jeszcze większą mobilizację :) 

PUNKT III - NOCLEG

Kolejną kwestią o jaką będziemy musieli zadbać po zakupie biletów lotniczych (zapewne nieco bliżej terminu) jest nocleg w Pittsburghu. Gdzie spać? Na serwisach typu booking.com znajdziecie oferty komercyjnych hoteli i moteli. Ceny nie są jednak dla Polaka zbyt atrakcyjne. Wychodzi to po prostu drogo, a najtańsze hotele straszą swoim wyglądem albo odległą lokalizacją. Opowieści o pluskwach w materacu od łóżka nie są przesadą - za niską cenę można się wkopać w niezłe bagno.

Zakładam jednak, że osoba, która będzie chciała spać w hotelu nie będzie oczekiwała tutaj ode mnie porad jak zarezerwować pokój bo to chyba dosyć jasna sprawa. Zajmę się tutaj sprawami alternatywnymi. Zacznę od CouchSurfingu. CouchSurfing to portal społecznościowy szeroko pojętych podróżników. Możecie na nim poszukiwać noclegu za darmo u jakiejś osoby w Pittsburghu. Każda osoba ma swoją stronę, informację czy chętnie czy mniej chętnie czy w ogóle przyjmuje gości, etc... Możecie się odezwać do takiej osoby, przedstawić swoją historię i spytać czy Was przyjmie. Jeśli tak - fajnie. Jeśli nie - szukacie dalej. Dokładnie jak to działa nie wiem bo nie korzystałem. Weźcie jednak pod uwagę bardzo ważną rzecz. Was gospodarz w każdej chwili może Wam odmówić przyjazdu, nawet w ostatni dzień. Nie macie żadnej gwarancji, że zostaniecie przyjęci. 

Dlatego moim zdaniem najlepszą opcją na nocleg w Pittsburghu jest Airbnb. Zapewne większość z Was słyszała już o tym serwisie, a dla tych dla których to nowość krótki opis. Airbnb to portal, w którym osoby prywatne wystawiają do wynajęcia swoje pokoje, mieszkania czy nawet salony za odpowiednią cenę. Znajdujecie swoją ofertę, wysyłacie zapytanie czy gospodarz zechce Was przyjąć (może odmówić dlatego lepiej dobrze uzupełnić swój profil, dodać link do Facebooka...) i jeśli tak Wasza karta debetowa/kredytowa zostaje obciążona pełną kwotą najmu i jest zablokowana aż do momentu Waszego wyjazdu. Nikt nie może Was okraść, macie pewność taniego noclegu rozwiązanie idealne. 

Jeśli będziecie się rejestrować na Airbnb możecie to zrobić z tego linku albo poniższego banneru. Otrzymacie wtedy kilka dolarów zniżki na swój pierwszy wyjazd. 

Gdzie ja spałem?

W West Homestead. Administracyjnie nie jest to już Pittsburgh, ale jego aglomeracja. Niemniej jednak przeszedłem za most i był już Pittsburgh. Miałem bardzo blisko do wielkiego kompleksu handlowego Waterfront. Było tam dosłownie wszystko... Kina, restauracje, sklepy, markety, kluby... Polecam. Dlaczego tak daleko od centrum? Bowiem mieliśmy do dyspozycji całe 3-pokojowe mieszkanie za 200 zł dziennie. Grzech nie skorzystać. Lokalizacja zaznaczona na mapce. Kliknij aby zobaczyć większą wersję. 

PUNKT IV - TRANSPORT Z LOTNISKA TRANZYTOWEGO DO PITTSBURGHA

Zakładamy, że nasz samolot z Europy nie ląduje w Pittsburghu. Co wtedy? Jak dostać się do miasta? Pierwsza opcja to oczywiście przesiadka na samolot do Pittsburgha. Latają one z każdego większego miasta w USA nawet kilka razy dziennie. Niemniej jednak nie znalazłem korzystnych cen, a śledziłem to dosyć długo. Często przelot w obydwie strony z Nowego Jorku do Pittsburgha kosztowałby mnie tyle ile przelot z Europy do USA. Podziękowałem więc. 

Do wyboru mamy więc następujące opcje: 

- autobus,

- pociąg,

- wynajęcie samochodu.

Zacznę od opcji numer trzy czyli wynajęcia samochodu. Jeśli podróżujesz w grupie trzech lub więcej osób warto rozważyć wynajęcie samochodu na jeden dzień z opcją oddania go w Pittsburghu. Wyjdzie to prawdopodobnie najtaniej. Dodatkowo sama opcja podróży autem po amerykańskich highway jest dodatkową atrakcją tylko trzeba odważnego, który poprowadzi cztery kółka na amerykańskich drogach. O ile jazda po samej autostradzie to żadna wielka sztuka, o tyle wyjazd z miasta może czasami przysporzyć sporo przygód. Jeśli szukacie auta zajrzyjcie na serwis RentalCars.com.

Jak już idziemy od tyłu... Opcja pociąg jest opcją bardzo drogą. Często niemal tak drogą jak samolot dlatego lepiej jej nie rozważać. Niemniej jednak podobno amerykańskie pociągi są bardzo wygodne i macie bardzo dużo miejsca. 

Opcja pierwsza (trzecia) to autobus. Wybrana przeze mnie i bardzo tania (no dobra zależy). Zapewne słyszeliście jakieś opowieści, że podróże autobusem w USA mogą być niebezpieczne, że jeździ nimi jakaś niższa klasa społeczna. No cóż... Coś w tym prawdy jest.

ODRADZAM podróże Greyhoundem! Chyba najsłynniejszy amerykański przewoźnik. Ja Greyhoundem jechałem dwukrotnie i dwukrotnie miałem przygody). Nie mówię, że w autobusach było niebezpiecznie, ale na pewno momentami było niezbyt sympatycznie. O czym mówię? Podróżowałem z szalonym naukowcem, który jakimś cudem wiedział więcej o Polsce niż ja (no trochę wyolbrzymiam), przedstawicielem rasy 200 kg+, który w autobusie zrobił taki syf jakiego jeszcze w życiu nie widziałem, gościa, który nie jedną używkę w życiu widział i w nocy przechadzał się po autobusie bez koszulki... No, takie historie. Poza tym autobusy są brudne, zimne. Nie polecam. Unikajcie.

Inna historia to MegaBus czyli odpowiednik naszego Polskiego Busa. Jeśli ktoś podróżował z naszym krajowym przewoźnikiem to w Megabusie poczuje się jak w domu. No z jedną różnicą... Jest znacznie więcej miejsca. Megabus jako sama linia jest bardzo OK. Podróżowali nią głównie ludzie młodzi, autobus stawał na uniwersytecie, było czysto, ciepło. Naprawdę do niczego nie szło się doczepić (może dlatego, że bilety sprzedawane są tylko online?). Było bardzo europejsko pod tym względem. A ceny? Megabusem jechałem dwukrotnie i w sumie za te przejazdy zapłaciłem dwa dolary. Udało mi się złapać promocje bliźniacze do tych z Polskiego Busa - bilet za złotówkę. Także z tej opcji możecie śmiało korzystać.

PUNKT V - TRANSPORT PO PITTSBURGHU

Pittsburgh ma nieźle rozwiniętą komunikacje miejską. W centrum miasta funkcjonuje system mini-metra. Na pewnych odcinkach jest on darmowy. Więcej o tym w przewodniku po Pittsburghu. Poza tym mamy jeszcze autobusy, które jeżdżą we wszystkie miejske i podmiejskie okolice. Jak wyżej wspominałem mieszkałem w West Homestead. Jadąc do centrum wystarczyło wziąć dowolny z czterech dostępnych autobusów. W sumie wydaje mi się, że każda linia przejeżdża przez centrum. Nie wiem, nie sprawdzałem. Jeśli nie każda to prawie każda. Autobus jest oznaczony wtedy napisem "To Downtown" i wszystko jest jasne. 

Cena biletu jednorazowego to 2,5 dolara lub 2,75 dolara przy zakupie biletu w autobusie. Uwaga! W autobusie bilet możecie kupić tylko za odliczoną kwotę. Naprawdę. Jeśli wrzucicie do maszyny 3 dolary to nikt nie wyda wam 25 centów. Poza tym dostępne są też bilety dzienne za 7 dolarów. Są także bilety tygodniowe. Sprawdźcie stronę komunikacji miejskiej w Pittsburghu - Port Authority. 

Poza tym wygodnie posługiwać się także Uberem i Lyftem. Usług tych chyba nie trzeba przedstawiać. Lyft to odpowiednik Ubera, który nawet chyba jest już dostępny w Warszawie o ile się nie mylę. Niemniej jednak działa on dokładnie tak samo. Powrót Uberem jednak po meczu albo wieczorem w ciągu weekendu może okazać się nieco kosztowny (wyższe stawki ze względu na duży popyt). 

Samo centrum Pittsburgha jest idealne do spacerów. Więc gdy już dotrzecie do centrum i nie jest dla Was problemem zrobienie kilku kilometrów dziennie na nogach to dacie sobie radę. 

To tyle na dzisiaj. Po dzisiejszym poradniku jesteśmy już w Pittsburghu w swoim apartamencie i mamy kupione bilety na komunikację miejską. W części trzeciej opiszę proces zakupu biletów na mecze, co można, a czego nie można wnosić na PPG Paints Arena, gdzie najlepiej wybrać miejsca, ile one kosztują. Część czwarta będzie już przewodnikiem po Pittsburghu.

W razie pytań zapraszam do kontaktu! Piszcie na forum, naszym Facebooku lub bezpośrednio do mnie na Twitterze ---> @szewczykdawid.

 

» wróć do strony głównej Zobacz także Pingwiny ponownie zagrają w Stadium Series In the Room: The Bread and Butter S07E02 M22.: PIT - CHI 1:2 - Crawford skradł mecz Mecz #22: Penguins vs. Blackhawks M21.: OTT - PIT 1:3 - Stolica Kanady podbita

Komentarze (DISQUS)

comments powered by Disqus
więcej więcej