Mecz 75.: Penguins vs. Coyotes
Końcówka sezonu zasadniczego idzie Pingwinom jak po grudzie, ale jest szansa na poprawę nastroju i zgarnięcie pary wygranych z Arizona Coyotes. Mecz już o 18:00!
Marzec przypomniał kibicom Pens o frustracjach ze stycznia, kiedy zmagający się z kontuzjami zespół przeżywał kiepską passę.
O ile wówczas nieco komfortu dawał fakt, że koniec sezonu był jeszcze odległy, to teraz każda porażka jest o wiele bardziej kosztowna, a spośród 13 marcowych meczy Pens stracili punkty w ośmiu.
Najgorsza jest seria ostatnich siedmiu spotkań, z których nasi wygrali tylko jedno, pokonując na wyjeździe Arizona Coyotes. Teraz to Yotes odwiedzą Pens, a będzie to drugie i ostatnie spotkanie drużyn w sezonie.
Pens mogą zyskać bardzo potrzebne wsparcie w postaci Jewginija Małkina oraz Patrika Hornqvista. Geno opuścił już sześć spotkań z powodu uraz dolnych partii ciała, ale może powrócić w porę na mecz z Coyotes.
Napastnik wie, że zespół musi natychmiast wziąć się za nadrabianie strat, przypominając bardzo słabe spotkanie z Carolina Hurricanes.
- To prawda, gramy teraz naprawdę fatalnie. Nie chodzi o jakiegoś pojedyńczego zawodnika, ale o cały zespół. [Spotkanie z Hurricanes] było chyba naszym najgorszym meczem w sezonie - stwierdził.
W treningu razem z Geno wziął także udział Hornqvist, który uprzedził jednak, że nie można traktować ich powrotu jako panaceum na wszystkie bolączki drużyny.
- Nie jest ważne, czy ja lub Geno jesteśmy w składzie, musimy walczyć w każdym meczu. Nie powinno mieć znaczenia, kto jest kontuzjowany, mamy przecież wiele innych solidnych graczy - zauważył szwedzki skrzydłowy.
Atak Penguins w ostatnich siedmiu meczach wypracował zaledwie dziewięć bramek. Czekając na powrót Geno, trudno odmówić sobie nadziei, zwłaszcza patrząc na znakomitą postawę Rosjanina w drugiej połowie sezonu - nadal jest on czołowym strzelcem drużyny (28 bramek).
Penguins mają na koncie 91 punktów, zamykając czołową trójkę Metropolitan Division. Chociaż sytuacja jest nerwowa, to dla porównania Coyotes kończą sezon fatalnie, z 54 punktami będąc najgorszą drużyną Western Conference.
Yotes nie mają jednak już nic do stracenia, dlatego mogą okazać się groźnym rywalem, zwłaszcza na fali ostatnich dwóch wygranych na wyjeździe - ekipa pokonała Buffalo Sabres i Detroit Red Wings.
Przewidywany skład Penguins:
Winnik - Crosby - Perron
Kunitz - Małkin - Comeau
Spaling - Sutter - Bennett
Adams - Lapierre - Downie
Martin - Letang
Lovejoy - Pouliot
Scuderi - Cole
Greiss
Przewidywany skład Coyotes:
Rieder - Arcobello - Doan
Erat - Gagner - Moss
Cunningham - Chipchura - Szwarz
McGinn - Vitale - Crombeen
Ekman-Larsson - Stone
Dahlbeck - Murphy
Moore - Gormley
Smith
Początek spotkania Penguins z Coyotes w sobotę już o 18:00! Z racji na wczesną porę szczególnie gorąco zachęcamy do dopingu Pingwinów, jak zawsze za pośrednictwem naszego czatu meczowego!
LET'S GO PENGUINS!



Komentarze