Mecz 67.: Penguins vs. Canucks
Kolejnym przystankiem na trasie Pittsburgh Penguins jest Vancouver, a naszym rywalem będzie w niedzielną noc odmłodzony i głodny zwycięstw zespół Canucks.
Z mroźnego Edmonton wyjeżdzamy rozgrzani czwartą kolejną wygraną, w tym drugą poza domem - Pingwiny w sobotnią noc pokonały po rzutach karnych miejscowych Oilers.
Decydująca okazała się próba Phila Kessela, a na listę strzelców w regulaminowym czasie gry wpisali się Nick Bonino oraz Jewgienij Małkin.
Środkowy naszego trzeciego ataku w ostatnich dwóch występach istotnie wzbogacił swój dorobek strzelecki 4 golami, w sumie mając ich już na koncie 13. Bonino trafił do nas z Vancouver w ubiegłym roku, w wymianie za Brandona Suttera.
Drugi na naszej liście strzelców jest Geno (32 gole), podczas gdy liderem, także w całej lidze, pozostaje Sidney Crosby. Nasz kapitan nie wpisał się na listę strzelców w starciu z Oilers, ale miejmy nadzieję, że nastąpi to w Vancouver.
Podejmujący nas Canucks przed trade deadline wytransferowali dwójkę swoich weteranów, Jannika Hansena oraz Alexandre'a Burrowsa.
Zespół został w ten sposób istotnie odmłodzony, chociaż trzon ataku w dalszym ciągu stanowią niespełna 37-letni bracia Henrik i Daniel Sedinowie.
W tym sezonie to nie szwedzcy weterani są jednak liderami klasyfikacji strzeleckiej Canucks - jest nim aktualnie 21-letni Bo Horvat, który jako pierwszy w zespole osiągnął pułap 20 goli.
Aktywni są ostatnio także Sven Baertschi i Markus Granlund, a gola zdobył również debiutujący Nikołaj Gołdobin (pozyskany za Hansena). Z powodu grypy Rosjanina zabrakło jednak w przegranym w dogrywce meczu z New York Islanders.
Canucks zmagali się ostatnio ponadto z epidemią świnki, która dotknęła wielu istotnych zawodników. Z tego i innych powodów zdrowotnych na ostatnim treningu brakowało aż 9 graczy.
Mimo przeciwności, prowadzony przez Williego Desjardinsa zespół zdobył punkty w ostatnich czterech spotkaniach, ciągle mając matematyczne szanse na wejście do playoffów.
- Wiemy, że Pittsburgh jest w tej chwili bardzo mocny, ale w ostatnich czterech występach zdobyliśmy punkty, co dodaje nam trochę pewności przed nadchodzącym meczem - stwierdził Horvat.
W bramce na spotkanie z Penguins może się pojawić podstawowy Ryan Miller, chociaż nie brał on udziału w treningu. W razie potrzeby gotowy jest Richard Bachman, ktry pokazał w niedawnym meczu z Anaheim Ducks, że można na nim polegać.
Przeciwko Oilers bramki Pingwinów skutecznie bronił Marc-Andre Fleury, lecz przeciwko Canucks zagrać może Matt Murray.
Dwa mecze w dwa dni to dla każdej drużyny duże wyzwanie, a Canucks skorzystali z nieco dłuższego odpoczynku po meczu z Islanders. Na spotkanie z Pingwinami na pewno wyjdą gotowi do walki.
Przewidywany skład Penguins:
Kunitz - Crosby - Sheary
Hagelin - Małkin - Kessel
Wilson - Bonino - Guentzel
Rowney - Cullen - Kuhnhackl
Dumoulin - Schultz
Streit - Hainsey
Cole - Ruhwedel
Murray
Przewidywany skład Canucks:
H. Sedin - D. Sedin - Granlund
Baertschi - Horvat - Megna
Gaunce - Sutter - Boucher
Cramarossa - Chaput - Grenier
Edler - Stecher
Sbisa - Tanev
Hutton - Triamkin
Miller
Początek spotkania Penguins z Canucks w niedzielę o 04:00 czasu polskiego. Oglądać możecie tradycyjnie na NHL.tv, a dla tych co nie posiadają linki do oglądania na portalu!
Let's Go Penguins!



Komentarze