Mecz 66.: Penguins vs. Oilers

Nasza wyprawa na Zachód rozpoczęła się głośnym zwycięstwem w Winnipeg, a teraz kolejnym rywalem Pittsburgh Penguins będą walczący o powrót do playoffów Edmonton Oilers.

Pingwiny wyruszyły w dłuższą wyprawę do Western Conference, rozpoczynając od spotkania z Winnipeg Jets.

Szalone starcie na tafli MTS Centre przyniosło nam trzecie kolejne zwycięstwo, pozwalając także na utrzymanie 2-punktowej przewagi nad walczącymi o wejście do najlepszej trójki Metropolitan Division New York Rangers.

Kolejnym wyzwaniem na drodze Pingwinów będzie mecz z Edmonton Oilers, którzy od tego sezonu rozgrywają swoje spotkania na nowej hali Rogers Place.

Sezon 2016/17 może być dla Nafciarzy długo oczekiwanym przełomem - od czasu finału Stanley Cup z Carolina Hurricanes (2005/06) ekipa ani razu nie zagrała w playoffach.

Ponad 10-letnia przerwa może jednak dobiec końca, o ile Oilers utrzymają swoje wysokie notowania. Prowadzony przez Todda McLellana zespół zajmuje obecnie z dorobkiem 78 punktów trzecie miejsce w Pacific Division.

Będzie to drugie i ostatnie starcie między zespołami w sezonie zasadniczym - w listopadzie na PPG Paints Arena lepsi okazali się hokeiści Pens (4:3).

Na spotkanie z Oilers w Edmonton na pewno z niecierpliwością czeka nasz obrońca Justin Schultz, który w latach 2012-16 był jednym z Nafciarzy.

Po transferze do Pittsburgha Schultz rozwinął swoją wszechstronną grę, która do tej pory zaowocowała 12 golami i 33 asystami, rekompensując nam w tej chwili brak Krisa Letanga.

Wiele uwagi zwraca oczywiście ponowne spotkanie kapitanów obu zespołów, Sidneya Crosby'ego z Connorem McDavidem.

W klasyfikacji kanadyjskiej na razie to młodszy numer jeden draftu wypada lepiej od swojego starszego rywala, notując dla Oilers 74 punkty (22 gole i 52 asysty).

- McDavid jest bardzo stabilny. To dlatego co wieczór powiększa swój dorobek. Nie bez powodu stwarza drużynie okazje i zdobywa gole. Przez cały sezon regularnie punktuje - ocenił Crosby.

Nasz kapitan ma na koncie o cztery punkty mniej, ale jest obecnie liderem klasyfikacji strzeleckiej NHL (34 gole). Czwarte miejsce wśród strzelców zajmuje Jewgienij Małkin (32 gole), który zanotował 2 gole i asystę w meczu z Jets.

Swój dorobek strzelecki wzbogacił ostatnio również Nick Bonino, notując w Winnipeg hat-tricka. McDavid przyznał, że skuteczna ofensywa Pingwinów będzie dla jego drużyny dużym wyzwaniem.

- Penguins bronią w tym sezonie Stanley Cup. Ostatnio dopisuje im forma, strzelają gole niemal na zawołanie, więc to będzie dobry test dla naszej obrony - powiedział 20-latek.

Dodajmy, że przeciwko Oilers nie zagra Patric Hornqvist, którego zabrakło także w starciu z Jets. Powodem jest wstrząśnienie mózgu. Do składu Oilers do blisko miesięcznej przerwie powróci z kolei lewoskrzydłowy Benoit Pouliot.

Przewidywany skład Penguins:

Kunitz - Crosby - Sheary
Hagelin - Małkin - Kessel
Wilson - Bonino - Guentzel
Sestito - Cullen - Kuhnhackl

Dumoulin - Schultz
Streit - Hainsey
Cole - Ruhwedel

Murray

Przewidywany skład Oilers:

Maroon - McDavid - Draisaitl
Lucic - Nugent-Hopkins - Eberle
Pouliot - Desharnais - Kassian
Hendricks - Letestu - Khaira

Klefbom - Larsson
Sekera - Benning
Nurse - Gryba

Talbot

Początek spotkania Penguins z Oilers w sobotę o godzinie 03:00 czasu polskiego. Oglądać możecie tradycyjnie na NHL.tv, a dla tych co nie posiadają linki do oglądania na portalu!

Let's Go Penguins!

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.