Mecz 42.: Penguins vs. Red Wings
Z wyprawy do Ottawy nie mamy dobrych wspomnień, lecz teraz Pingwiny przenoszą się do Detroit, gdzie czeka na nich 'czerwona latarnia' Eastern Conference, zespół Red Wings.
Capitals i Senators zdecydowanie popsuli noworoczne nastroje wśród Penguins. Nasz zespół po raz pierwszy od ponad roku przegrał dwa razy pod rząd w regulaminowym czasie gry.
Kiepskie spotkanie w Ottawie zdenerwowało trenera Mike'a Sullivana do tego stopnia, że pod koniec został on poproszony przez arbitra o zejście do szatni.
Nerwy zostawiamy jednak za sobą, bo przed zespołem kolejne wyzwanie w postaci starcia w delegacji z Detroit Red Wings.
Drużyny zmierzyły się ze sobą na początku grudnia, a wygraną odnieśli wówczas Pens (5:3). Patrząc na dotychczasowe dokonania rywali, trudno nie pomyśleć, że zawsze może być gorzej.
Red Wings wrócili do domu po fatalnym wyjeździe na Zachód, gdzie przegrali cztery z pięciu spotkań, ostatnio ulegając Dallas Stars. Ich szanse na 26. z kolei występ w playoffach maleją z dnia na dzień.
Prowadzona przez Jeffa Blashilla zajmuje obecnie ostatnie miejsce w Eastern Conference, zmagając się m. in. z fatalnym power playem oraz kontuzjami kluczowych graczy, takich jak obrońca Niklas Kronwall, bramkarz Jimmy Howard czy skrzydłowy Johan Franzen.
Sytuacja drużyny jest nie do pozazdroszczenia, ale dla Penguins stwarza to dobrą okazję do podreperowania bilansu punktowego.
Trzeba jednak pamiętać, że Red Wings wyciągnęli pewne wnioski z ostatnich niepowodzeń, zapowiadając większe skupienie w defensywie.
Fatalna postawa drużyny w trakcie gry w przewadze nie jest również naszym murowanym atutem, bowiem Pens w ostatnich dwóch występach stracili w osłabieniu aż cztery gole.
- Nasz penalty kill musi być lepszy. Nie stać nas na to, żeby co wieczór tracić bramki w osłabieniu, bo w ten sposób nie da się regularnie wygrywać - uważa trener Sullivan.
Kłopoty mogą sprawić w szczególności 'młode strzelby' Red Wings, skrzydłowy Anthony Mantha oraz środkowy Dylan Larkin. Obaj przewodzą w klasyfikacji strzeleckiej drużyny, mając na koncie po 11 trafień.
Przewidywany skład Penguins:
Sheary - Crosby - Rust
Hagelin - Małkin - Hornqvist
Kunitz - Bonino - Kessel
Wilson - Cullen - Fehr
Daley - Letang
Cole - Schultz
Maatta - Oleksy
Murray
Przewidywany skład Red Wings:
Nyquist - Zetterberg - Mantha
Athanasiou - Nielsen - Vanek
Tatar - Larkin - Abdelkader
Miller - Sheahan - Glendening
DeKeyser - Green
Ericsson - Jensen
Ouellet - Marczenko
Mrazek
Początek spotkania Penguins z Red Wings w niedzielę o 01:00 czasu polskiego. ransmisja na NHL.tv, a dla tych co nie mają linki do oglądania w odpowiedniej zakładce na portalu.
Let's Go Penguins!



Komentarze