Mecz 25.: Penguins vs. Canucks

W najbliższy wieczór Pens podejmą w gości podróżujących po Eastern Conference Vancouver Canucks, drużyny odradzającej się pod wodzą Williego Desjardins.

Nazwisko trenera Canucks nie powinno być obce fanom Pittsburgh Penguins, bowiem po zwolnieniu Dana Bylsmy, to właśnie jemu władze klubu zaoferowały posadę.

Desjardins zdecydował się jednak na wyjazd do Vancouver, gdzie z powodzeniem wyprowadził zespół na prostą po fatalnym sezonie pod wodzą Johna Tortorelli.

Canucks są obecnie drugą siłą Western Conference, a jeszcze do niedawna w ich sztabie szkoleniowym pracował Mike Johnston, nowy trener Pens, prywatnie przyjaźniący się z trenerem gości.

Pittsburgh będzie dla Canucks czwartym przystankiem na siedmiomeczowej trasie. Goście wygrali cztery z ostatnich pięciu spotkań, w ostatnim meczu z Washington Capitals popisując się bardzo skuteczną grą w przewadze (3-4).

Będzie to pierwsze spotkanie obu drużyn w tym sezonie. Kanadyjski zespół nie wygrał w Pittsburghu od ponad sześciu lat, ale rozważnie rotowany i bardziej wszechstronny skład ma szansę poprawić ten bilans.

Na czele są Daniel i Henrik Sedinowie. Bracia bliźniacy na koncie mają po tyle samo punktów (6 goli i 18 asyst). Pierwszą linię doskonale uzupełnia ściągnięty w lecie Radim Vrbata, autor 11 bramek.

Siłą drużyny jest solidna gra wszystkimi czterema liniami ofensywnymi. Na listę strzelców przynajmniej raz wpisało się aż 17 zawodników. Pens mają w tym względzie przewagę jednego gracza.

Spore nadzieje daje naszym Jewgienij Małkin, autor zwycięskiego gola w meczu z New Jersey Devils. Geno uzbierał już 13 punktów w ciągu ostatnich dziesięciu meczu, z łącznym dorobkiem 12 bramek będąc najlepszym strzelcem drużyny.

Z 24 asystami w zespole prowadzi Sidney Crosby, który ze względu na kontuzję Chrisa Kunitza na linii gra teraz z Nickiem Spalingiem. Poza Kunitzem, zabraknie Krisa Letanga, Beau Bennetta oraz Pascala Dupuis, a z powodu zawieszenia za hit na Jaromirze Jagrze nie zagra obrońca Robert Bortuzzo.

- Nie można zamartwiać się faktem, że część chłopaków nie gra - stwierdził Crosby - Trzeba ciągle atakować i szukać sposobu na wygraną, a niektórzy będą musieli wziąć na barki większy ciężar.

To właśnie braki kadrowe mogą okazać się słabością Pens, chociaż pilnujący bramki Marc-Andre Fleury daje drużynie nieco więcej komfortu - w meczu z Devils po raz piąty w sezonie utrzymał on czyste konto. Broniącemu bramki Canucks Ryanowi Millerowi udało się to trzykrotnie.

Przewidywany skład Penguins:

Spaling - Crosby - Hornqvist
Megna - Małkin - Comeau
Ebbett - Sutter - Downie
Sill - Goc - Adams

Martin - Dumoulin
Ehrhoff - Maatta
Despres - Scuderi

Fleury

Przewidywany skład Canucks:

D. Sedin - H. Sedin - Vrbata
Higgins - Bonino - Burrows
Matthias - Richardson - Vey
Dorsett - Horvat - Hansen

Edler - Tanev
Sbisa - Bieksa
Stanton - Weber

Miller

Mecz z Canucks odbędzie się w czwartek o 01:00 czasu polskiego. Koniecznie zajrzyjcie do zakładki "Transmisje live" i zapraszamy do udziału w naszym meczowym czacie!

Let's Go Pens!

Komentarze

POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.