Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

Amelie Arena

Tampa Bay Lightning
NHL
3:4
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

M28.: TBL - PIT 3:4 - Kolejny udany comeback

Po bardzo dobrej trzeciej tercji Pingwiny odwróciły losy spotkania w Tampa Bay i pokonały miejscowych Lightning 4:3. Kolejne świetne zawody rozegrał Sidney Crosby, który zdobył dwie bramki. Dwukrotnie strzelał także Małkin.

Tercja na remis

Pingwiny dobrze rozpoczęły spotkanie w Tampa Bay. Nasza drużyna wyraźnie dominowała grę na lodzie przez pierwsze 15. minut. Stwarzaliśmy sobie wiele okazji pod bramką przeciwnika i ponownie dało się zauważyć, że jesteśmy znacznie szybsi od gospodarzy. Wynik udało się otworzyć w 13. minucie meczu kiedy to Crosby popisał się heroiczną grą pod bramką Wasilewskiego i wpakował gumę do siatki praktycznie leżąc już na lodzie.

Po tym zajściu nasz kapitan ucierpiał w starciu pod bandą gdzie Vermin idiotycznie zaatakował go od tyłu przez co Sid uderzył głową w spojenie pomiędzy pleksą i bandą. Nasz kapitan zjechał do szatni, a wszyscy drżeli o całą sytuację, mając na uwadze poprzednie problemy Sida z wstrząśnieniem mózgu.

Dodatkowo w 18. minucie spotkania mieliśmy już remis kiedy to Drouin zdobył dla Lightning ładną  bramkę podczas gry w przewadze. Po 20. minutach gry do szatni zjeżdżaliśmy z remisem 1:1.

Ucieczka Tampy

W drugiej tercji spotkania do gry na szczęście powrócił nasz kapitan, ale pierwsza część tercji absolutnie nie układała się po myśli naszego zespołu. W 24. minucie Tampa Bay wyprowadziła kontrę, nasza defensywa lekko zaspała i Filppula dał prowadzenie gospodarzom. Kilka minut później Drouin urwał się spod opieki Cole'a i znalazł się w sytuacji sam na sam z Murrayem, której nie zmarnował. Just like that na lodowisku na Florydzie nagle zrobiło się 3:1.

Ale pozostała część spotkania to już tylko świetna gra Penguins w special teams i dobra postawa Murraya. Bramkę kontaktową udało się zdobyć jeszcze w drugiej tercji kiedy to podczas gry w przewadze kapitalnie rozegrany zamek celnym uderzeniem zakończył Małkin, wykorzystując świetne podanie Kessela.

Po 40. minutach gry w Amelie Arena było 3:2 dla gospodarzy i wszystko w tym meczu było jeszcze możliwe.

Kluczowe przewagi

Ostatnia tercja spotkania to ponownie bardzo dobra gra Penguins w przewadze. Aż trzy gole w tym meczu udało się strzelić grając z przewagą jednego zawodnika na lodzie. Takim sposobem w 46. minucie Crosby doprowadził do remisu po niemal bliźniaczej akcji jak ta z końcówki drugiej tercji kiedy to Małkin doprowadził do remisu.

Trzy minuty później, kolejna gra Pingwinów w przewadze i kolejna bramka. Tym razem świetne uderzenie Geno z nadgarstka i Wasilewski ponownie musiał wyjmować gumę z własnej siatki.

Przewaga jednej bramki pozwoliła już na dowiezienie tego zwycięstwa w ostatnich dziesięciu minutach meczu i Pingwiny zanotowały piąte zwycięstwo z rzędu, tym samym wracając na pierwsze miejsce we własnej dywizji.

Tampa Bay Lightning - Pittsburgh Penguins 3:4 (1:1, 2:1, 0:2)

Bramki i asysty: 18. Drouin (Strålman, Kučerov), 24. Filppula (Nestěrov), 31. Drouin (Garrison) – 13. Crosby (Dumoulin, Letang), 38. Malkin (Kessel, Letang), 46. Crosby (Kessel, Letang), 49. Malkin (Daley, Kessel)

Lightning:  Vasilevskij (Bishop) – Strålman, Hedman, Garrison, Šustr, Coburn, Nestěrov – Palát, T. Johnson, Kučerov – Killorn, Point, Vermin – Boyle, Filppula, Drouin – Naměstnikov, Paquette, J.T. Brown.

Penguins: M. Murray (M.-A. Fleury) – Dumoulin, Letang, Määttä, Daley, Cole, J. Schultz – Sheary, Crosby, Hörnqvist – Hagelin, Malkin, Kessel – Kunitz, Bonino, Rust – S. Wilson, Cullen, Kühnhackl.

Komentarze