M44.: PIT - NYR 2:5 - Rangers lepsi na tafli Consol Energy Center
Pingwiny kończą dwumecz przeciwko drużynom z Nowego Jorku bez zdobyczy punktowej. Po piątkowej porażce z Islanders, w niedzielne popołudnie zespół Mike'a Johnston'a uległ New York Rangers 2-5 we własnej hali. Ze strony Penguins jedynym graczem, który zaprezentował się pozytywnie był David Perron (bramka i asysta).
Przespany początek, special teams ratuje tercję
Początek niedzielnego spotkania był wymarzony dla przyjezdnych z Nowego Jorku. Już w pierwszej zmianie Pingwiny popełniły ogromny błąd w tercji przeciwnika, z krążkiem minął się Letang, przejął go Rick Nash. Napastnik Strażników popędził na bramkę i pokonał Fleury'ego strzałem w krótki róg. Penguins otrzymali szanse odrobienia straty podczas gry w przewadze, ale Lundqivst powstrzymał Sutter'a w dogodnej sytuacji. Zamiast wyrównania przyszła druga bramka dla gości. Po wygranym wznowieniu krążek trafił do Kleina ustawionego na niebieskiej linii, ten wystrzelił mocno ale niecelnie z tym, że guma odbiła się od bandy przed bramkę, tam dopadł do niej Brassard i strzałem z półobrotu podwyższył na 0-2. Na szczęście dla Pingwinów gracze Rangers faulowali i po trzecim przewinieniu słono za to zapłacili. Letang rozegrał krążek na linii niebieskiej z Perron'em, były gracz Oilers dograł do Crosby'ego, który z najbliższej odległości pokonał Lundqivsta. Ostatnie cztery minuty pierwszej odsłony Pens musieli bronić się w osłabieniu, najpierw na ławce kar zasiadł Ehrhoff, a gdy jego kara dobiegała końca dołączył do niego Martin. Pomimo tego Rangers nie byli wstanie znów wyjść na dwubramkowe prowadzenie.
Bez szans
W drugiej tercji ponownie z dwóch goli cieszyli się zawodnicy Rangers, a do tego przestali faulować przez co wydatnie ograniczyli szanse Penguins na bramki. Do tego nasi obrońcy zaczęli swój "koncert" błędów i ułatwili sprawę przeciwnikowi. Najpierw nie popisał się Scuderi, Nash oddał kompletnie niegroźny strzał, ale Rob zamienił go na gola dla Strażników. Lecący blisko lodu krążek został trącony przez Scuderiego w taki sposób, ze przelobował Fleury'ego. W Pingwinach narastała frustracja i uchodziła chęć gry, z kolei po stronie Rangers widać było motywacje do kontynuowania takie gry. W 26 minucie Despres wystrzelił krążek poza lodowisko z własnej tercji i Pingwiny grały w osłabieniu. Tym razem już nie udało się przetrwać bez straty gola, dobrze rozegraną akcję wykończył Stepan i było 4-0. Po tym golu swój udział w dzisiejszym meczu zakończył Marc-Andre Fleury. Penguins w dalszej części gry nie byli ani przez chwilę blisko strzelenia drugiej bramki, a gra podopiecznych Johnstona była przykra do oglądania dla kibiców.
Na dogranie
Trzecie częśc gry przyniosła po jednej bramce dla każdej z drużyn, ale obraz gry praktycznie w ogóle się nie zmienił. Cień nadziei na odrobienie strat i walkę o punkty dał David Perron, ostatnio bardzo skuteczny. W 45 minucie przeprowadził solową akcję od środka lodowiska i wypchnął krążek do bramki między nogami Lundqvista i było 4-2. Nadzieja jak szybko się pojawiła, jeszcze szybciej uleciała głównie za sprawą graczy Pens. Stratę w tercji neutralnej zanotował Małkin, a Rangers wyprowadzili kontrę 3 na 2, którą skutecznie wykończył Stepan zdobywając drugiego gola w meczu. W kolejnych minutach warte odnotowania są dwie doskonałe interwencje bramkarza Strażników, który powstrzymał najpierw Spalinga, a później Perron'a w sytuacjach 2 na 1. Po stronie Rangers można odnotować strzał Zuccarello w słupek.
Pingwiny po raz kolejny nie mogą poradzić sobie z przeciwnikiem z własnej dywizji i ich przewaga nad rywalami stopniała do zera.
Skrót spotkania
Galeria ze spotkania
Pittsburgh Penguins - New York Rangers 2-5 (1:2, 0:2, 1:1)
Bramki i asysty: 16. Crosby (Perron, Letang), 45. Perron (Bortuzzo, Letang) - 1. Nash, 7. Brassard (Klein, Zuccarello), 23. Nash (Brassard), 26. Stepan (St.Louis, Kreider), 47. Stepan (Kreider, St. Louis)
Penguins: Fleury– Letang, Martin, Ehrhoff, Harrington, Despres, Scuderi – Perron, Crosby, Kunitz – Bennett, Malkin, Spaling – Downie, Sutter, Goc – Adams, Arcobello, Sill
Rangers: Lundqvist – Girardi, McDonagh, Boyle, Staal, Hunwick, Klein – Zuccarello, Brassard, Nash – St. Louis, Stepan, Kreider – Fast, Hayes, Hagelin – Stempniak, Moore, Miller
Sędziowali: Brian Pochmara, Eric Furlatt - Jay Sharrers, David Brisebois



Komentarze