M64.: PIT - BUF 4:3 - Fenomenalny comeback Pingwinów!
Ależ to było spotkanie! Pingwiny wróciły z piekła do nieba w starciu z Buffalo Sabres. Po 20. minutach gry nasz zespół przegrywał z Sabres aż 3:0, ale ostatecznie wygrał spotkanie w regulaminowym czasie gry 4:3. Bramki dla Penguin zdobywali Schultz, Guetzel, Sheary oraz Małkin.
Na tym spotkaniu była także obecna nasza redakcja. Kolejna dawka video i zdjęć już jutro. Ciężko opisać emocje jakie towarzyszyły nam podczas tego meczu w PPG Paints Arena. Było po prostu fenomenalnie.
Piekielna tercja
Nie ma co ukrywać - pierwszą tercję spotkania z Sabres Pingwiny rozegrały katastrofalnie. Emocji nie brakowało bowiem Pens kilkukrotnie byli bliscy zdobycia bramki, ale zawsze czegoś brakowało - w jednej sytuacji dosłownie minimetra do przekroczenia linii bramkowej przez krążek. Strzelali za to goście...
W 7. minucie spotkania kapitalnym strzałem w samo okienko bramki Murraya popisał się O'Reilly. Ale to był dopiero początek kłopotów Pens. W 15. minucie starcia Pens grali w osłabieniu, Matt Murray próbując wybić gumę z własnej tercji obronnej nagrał ją wprost na kij zawodnika Buffalo co stworzyło zamieszanie pod bramką wykorzystane przez Giontę.
W 19. minucie na 3:0 podwyższył jeszcze Eichel, dla którego był to pierwszy punkt w meczu przeciwko Pens w karierze i po 20. minutach gry kibice w PPG Paints Arena, w tym my, w fatalnych nastrojach udawaliśmy się na przerwę.
Odrabianie strat
W drugiej tercji spotkania w bramce Pens pojawił się Marc-Andre Fleury, który zastąpił Murraya, który wyraźnie miał dzisiaj słabszy dzień. Także od drugiej tercji spotkania drużyna w końcu zaczęła grać na poziomie i stopniowo odrabiać straty.
W 28. minucie starcia Penguins wskoczyli na pokład po tym jak Kessel kapitalnie nagrał gumę pod kij Schultza, który bez większych problemów zdobył swoje kolejne trafienie w tym sezonie. Schultz na przestrzeni całego spotkania okazał się także najlepszym zawodnikiem w polu w naszym zespole.
Pingwiny kontynuowały dobre ataki i w 34. minucie spotkania podczas gry w przewadze Jewgienij Małkin posłał gumę do siatki Nillsona i Penguins złapali już kontakt z Sabres. Na więcej w tej tercji zabrakło czasu, ale przed trzecią odsłoną nastroje były już znacznie lepsze.
Dobicie Szabel
Pingwiny w tym sezonie już nie raz udowodniły iż rozgrywają świetne trzecie tercje i to był kolejny przykład dla potwierdzenia tej reguły. Penguins harowali od początku trzeciej tercji aby wyrównać rezultat spotkania, ale udało się to dopiero w 57. minucie meczu i to dosyć przypadkowo oraz na granicy błędu. Guetzel przekierował uderzenie Sheary'ego tuż przed bramką Sabres i guma wylądowała w siatce. Bramka została uznana po analizie video bowiem były obawy iż zawodnik Pens zagrał krążek wysokim kijem.
Pittsburgh poszedł za ciosem i kilkanaście sekund później objął już prowadzenie. W 58. minucie starcia Sheary popisał się świetnym zagraniem i zdobył swoją pierwszą bramkę po powrocie do gry po kontuzji i PPG Paints Arena wybuchła radością.
Sabres nie zdołali już wyrównać rezultatu spotkania. Nie byli nawet tego blisko. Fleury rozegrał kapitalne dwie tercje i w ostatecznym rozrachunku Penguins po comebacku pokonali Sabres 4:3. To pierwszy mecz od kwietnia 2016, w którym to Penguins pomimo przegrywania w pewnym punkcie starcia 0:3 zdołali wygrać spotkanie.
Teraz Pingwiny czeka długa wyjazdowa seria spotkań na zachód. Do PPG Paints Arena Penguins powrócą dopiero 19 marca.
Pittsburgh Penguins - Buffalo Sabres 4:3 (0:3, 2:0, 2:0)
Bramki i asysty: 28. J. Schultz (Kessel, Malkin), 34. Malkin (J. Schultz), 57. Guentzel (Sheary, Bonino), 58. Sheary (J. Schultz, Dumoulin) – 7. R. O'Reilly (E. Kane, B. Gionta), 15. B. Gionta (Moulson), 19. Eichel (M. Foligno, Reinhart)
Penguins: M. Murray (M.-A. Fleury) – J. Schultz, Dumoulin, Hainsey, Streit, Ruhwedel, Cole – Sheary, Crosby, Kunitz – Hörnqvist, Malkin, Hagelin – Kessel, Bonino, Guentzel – Kühnhackl, Cullen, S. Wilson.
Sabres: A. Nilsson (Lehner) – Ristolainen, McCabe, Franson, Gorges, Bogosian, Falk – B. Gionta, R. O'Reilly, E. Kane – Reinhart, Eichel, M. Foligno – Ennis, Rodrigues, Moulson – Ju. Bailey, Girgensons, Deslauriers.



Komentarze