Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

CONSOL Energy Center

Pittsburgh Penguins
NHL
4:3
Final Score
Buffalo Sabres
NHL

M10.: PIT - BUF 4:3 - Klątwa trzech bramek zdjęta

Pingwiny pokonują Buffalo Sabres prowadzone przez byłego trenera naszej drużyny, Dana Bylsmę 4:3. Dobre spotkanie rozegrało nasze top six, które zanotowało wszystkie cztery trafienia. 

Świetny początek, fatalna druga część

Spotkanie dla Pingwinów rozpoczęło się wyśmienicie. Już w 1. minucie spotkania Pingwiny objęły prowadzenie po tym jak Crosby wyłożył gumę Dupuis, a ten z najbliższej odległości pokonał Johnsona. Dla Dupera było to pierwsze trafienie w sezonie.

Duper otwiera wynik

Chwilę po tym było już 2:0 dla zespołu z Pensylwanii. Gola ponownie zdobyła pierwsza formacja ofensywna - Sid podał tym razem do Hornqvista, który pięknym uderzeniem z pierwszego krążka także zanotował swoją pierwszą bramkę w tegorocznym sezonie.

Bramka Hornqvista na 2:0

Potem jednak nastąpił regres w grze Penguins. Podopieczni Mike'a Johnstona dali się zepchnąć do defensywy i szybko stracili dwie bramki. Wpierw gola kontaktowego zdobył McGinn, a dwie minuty później do remisu doprowadził Deslauriers. O ile przy pierwszej bramce pretensji do Zatkoffa mieć nie można było, o tyle przy drugim golu golkiper Penguins mógł zachować się znacznie lepiej.

Na szczęście w końcówce tercji Pingwiny ponownie się obudziły i ruszyły do ataku, co dobrze wróżyło przed drugą odsłoną.

Odzyskane prowadzenie

W drugiej tercji Buffalo nie odpuszczało i ponownie ostrzeliwało bramkę Zatkoffa. Ten jednak przy pomocy defensorów radził sobie jakoś z tymi uderzeniami. W 27. minucie Szable były o krok od objęcia prowadzenia podczas gry w przewadze kiedy to słupek obił Franson. Okazja ta zemściła się na zespole Bylsmy gdy Lovejoy wyszedł z ławki kar i po dobrej dwójkowej akcji z Małkinem zdobył trzecie trafienie dla Penguins.

Lovejoy strzela na 3:2

Pingwiny kontynuowały niezłą grę, a w drugiej części tercji otrzymały szansę na grę w przewadze i uwaga - szansę na zdobycie bramki Penguins wykorzystali! Małkin pokonał Johnsona strzałem z najbliższej odległości i Pingwiny po raz pierwszy od kwietnia zdobyły więcej niż trzy bramki w danym spotkaniu. Klątwa została zdjęta. 

Małkin trafia w przewadze

W samej końcówce tercji Pittsburgh niemal całkowicie zamknął Buffalo we własnej tercji obronnej i naprawdę niewiele brakowało aby padła piąta już bramka dla Pens. Ostatecznie jednak po 40. minutach Penguins prowadzili 4:2. 

Dowiezione prowadzenie

Trzecia tercja to ponownie aktywna gra Szabel w ofensywie. Swoje jednak robił Zatkoff, który czasami mógł także liczyć na łut szczęścia. W połowie tercji zabrakło dosłownie minimetrów aby guma całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Coś jednak wpaść musiało. W 58. minucie O'Reilly zdobył kontaktowe trafienie gdy Buffalo grało już z pustą bramką. Potem karę złapał Letang i czekała nas dramatyczna końcówka. Udało się jednak utrzymać prowadzenie 4:3 i wygrać to spotkanie. 

Buffalo w sumie oddało aż 53. celne strzały na bramkę Penguins. Zatkoff wybronił 50. z nich. Przyzwoity występ naszego golkipera.

Kolejne spotkanie Pingwiny rozegrają w sobotę. Rywalem będzie Toronto Maple Leafs. Tym razem z Liśćmi zagramy na wyjeździe. 

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Pittsburgh Penguins - Buffalo Sabres 4:3 (2:2, 2:0, 0:1)

Bramki i asysty: 1. Dupuis (Crosby, Lovejoy), 8. Hornqvist (Crosby, Maatta), 29. Lovejoy (Malkin), 35. Malkin (Hornqvist, Kessel) – 15. McGinn (Schaller, Ristolainen), 17. Deslauriers (O´Reilly, Ristolainen), 58. O´Reilly.

Penguins: Zatkoff (Fleury) – Cole, Letang, Maatta, Scuderi, Domoulin, Lovejoy – Hornqvist, Crosby "C", Dupuis – Kessel, Malkin "A", Perron – Bennett, Bonino, Kunitz "A" – Sprong, Cullen, Porter.

Sabres: Johnson (Ullmark) – Ristolainen, Gorges "A", Franson, McCabe, Pysyk, Weber – Ennis, O´Reilly "A", Delauriers – Reinhart, Eichel, Larsson – Gionta "C", Girgensons, Moulson – McGinn, Legwand, Foligno.

Komentarze