M46.: PIT - BOS 5:1 - Fenomenalny Murray
Pingwiny w meczu rozegranym na własnym lodzie pewnie pokonały Boston Bruins 5:1. Bohaterami spotkania zostali Matt Murray, który ustanowił rekord obronionych strzałów w tym sezonie, a także Conor Sheary, który zaliczył dwie bramki.
Problemy z lodem
Pierwsza tercja spotkania nie układała się po myśli Pingwinów oraz... organizatorów meczu. Na początku starcia wyraźnie lepiej spisywali się Bruins, którzy raz po raz atakowali na bramkę Murraya. Ten już od początku spotkania był zmuszony do kapitalnych interwencji. W miarę upływu czasu, do czego w sumie już jesteśmy przyzwyczajeni, Penguins grali coraz lepiej i śmielej w ofensywie, aż do drugiej połowy tercji...
Wtedy to sędziowie zauważyli wybrakowany lód przy bandzie. Sprawa była na tyle poważna, że zdecydowano się przerwać tercję, odesłać zawodników do szatni i dać czas służbie technicznej na spokojne naprawienie nawierzchni. To się udało i po przerwie zawodnicy wrócili na lód, dograli pierwszą tercję, w której żadne bramki nie padły, i od razu rozpoczęli grę w drugiej odsłonie.
Show pierwszej linii
Druga tercja rozpoczęła się już jednak kapitalnie dla naszej drużyny. Już w jej pierwszej minucie udało się objąć prowadzenie po kapitalnym kontrataku wyprowadzonym przez Crosby'ego. Nasz kapitan wjechał do tercji ataku, podał do Rusta, a ten nie dał szans Raskowi.
W 30. minucie spotkania było już 2:0 i to ponownie za sprawą naszej pierwszej linii. Zamieszanie pod bramką przyjezdnych zdołał skutecznie wykorzystać i zamienić na bramkę Sheary.
Goście w miarę szybko odpowiedzieli na drugą bramkę zespołu z Pensylwanii. W 34. minucie starcia Krejci popisał się ładnym, precyzyjnym uderzeniem i tym razem Murray nie zdołał zatrzymać gumy w drodze do siatki. Goście złapali kontakt i rezultatem 2:1 zakończyła się druga odsłona.
Pingwini kunszt
Penguins w tym sezonie jeszcze nie przegrali spotkania gdy prowadzili w nim po dwóch tercjach, nie inaczej było i tym razem. Pittsburgh szybko wybił z głowy Bostonowi jakiekolwiek nadzieje na odrabianie strat. W 42. minucie spotkania Hornqvist wykorzystał nagranie gumy przed bramkę do Ruhwedela i było 3:1.
Zaledwie minutę później na listę strzelców ponownie wpisała się nasza pierwsza linia, a konkretniej Sheary, który tym samym zdobył drugie trafienie tego wieczora i bardzo przybliżył Penguins do końcowego sukcesu.
Losy spotkania całkowicie rozstrzygnął w 45. minucie starcia Crosby, który podczas gry w przewadze zdobył swoją 30 bramkę w sezonie. Tym samym Penguins pokonali Bruins 5:1 i w udanych nastrojach mogą udać się na wyjazdowe spotkanie do St. Louis, które już we wtorek.
Dziękujemy za wspólne oglądanie spotkania w Krakowie! Już niedługo kolejny taki event :)
Pittsburgh Penguins - Boston Bruins 5:1 (0:0, 2:1, 3:0)
Bramki i asysty: 21. Rust (Crosby, Sheary), 30. Sheary (Rust, Crosby), 42. Hörnqvist (Ruhwedel, Malkin), 43. Sheary (Rust, J. Schultz), 45. Crosby (Kessel, Malkin) – 34. Krejčí (Pastrňák, Beleskey)
Penguins: M. Murray (M.-A. Fleury) – Daley, Määttä, J. Schultz, Cole, Ruhwedel, C. Gaunce – Rust, Crosby (C), Sheary – Hörnqvist, Malkin (A), Guentzel – Kessel, Bonino, Hagelin – S. Wilson, Fehr, Kunitz (C).
Bruins: T. Rask (32. McIntyre) – Carlo (C), Chára, McQuaid, Krug, Liles, Morrow – Vatrano, Bergeron (A), Marchand – Pastrňák, Krejčí, Schaller – Backes (A), Riley Nash, Spooner – Czarnik, D. Moore, Beleskey.



Komentarze