M30.: PIT - BOS 4:3 OT - Siódme z rzędu!
Pingwiny nie zwalniają tempa! Po pełnym emocji spotkaniu Penguins pokonują na własnym lodzie Boston Bruins 4:3 po dogrywce. Bramki dla Pittsburgha zdobywali Schultz, Bonino, Sheary oraz Rust.
Zaspany start
Początek spotkania w wykonaniu Pingwinów pozostawiał wiele do życzenia. Wyraźnie ospali gospodarze nie mogli powstrzymać ciągle atakujących przeciwników, co niestety poskutkowało utratą bramki w 9 minucie meczu po strzale Marchanda.
To co odróżnia mistrzów od przegranych, to sposób w jaki podnoszą się po otrzymanym ciosie. Jak na zwycięzców Pucharu Stanleya przystało, Pingwiny doprowadziły do remisu 2 minuty później. Bardzo dobre podanie Crosby’ego wykorzystał arcyskuteczny w ostatnich spotkaniach Schultz, posyłając laserowy strzał w prawe okienko bramki Bruins.
Wyrównujące trafienie Schultza
Poprzez słabą dyscyplinę w defensywie, zawodnicy Pens aż trzykrotnie w tej części meczu trafiali na ławkę kar. To co jednak nie zawodziło, to doskonała postawa w bramce Murray’a, który stanowił solidny trzon obrony w kryzysowych sytuacjach.
Gra na remis
Pomimo kilku obiecujących okazji strzeleckich w pierwszych minutach drugiej tercji, Pens nie potrafili ich przekuć na gola. Co gorsza, Niedźwiadki ponownie wyszły na prowadzenie w 7 minucie po chaotycznym ataku na bramkę Murray’a, który nie był w stanie powstrzymać kilku zawodników przyjezdnych.
I tym razem utrata bramki zmotywowała podopiecznych Sullivana do lepszej gry. Trzy minuty później podczas rozgrywania powerplaya, indywidualną akcję na wyrównujące trafienie zamienił Bonino.
Gol Bonino w powerplay
Kolejny raz przed szansą gry w przewadze gospodarze stanęli w 14 minucie, jednak oddane przez Pens strzały na bramkę Raska okazały się niecelne.
O włos od happy endu
Wyrównana gra z poprzednich tercji przeniosła się na ostatnią odsłonę meczu. Obydwie drużyny szukały błędu w obronie przeciwnika, który mógł dać upragnione zwycięstwo.
Po dłuższym czasie gry, do przewinienia dopuścił się Marchand dając Pens kolejną szansę na grę w przewadze jednego zawodnika. W ostatnich sekundach powerplaya bramkę dla gospodarzy zdobył Sheary nie dając żadnych szans Raskowi. Duża przy tym zasługa Dumoulina, który dostrzegając niekrytego kolegę z zespołu celnie do niego dograł, a młody skrzydłowy dokonał tylko formalności.
Bramka na 3:2 dla Pens
Radość z prowadzenia okazała się chwilowa, gdyż 6 minut przed końcem trzecią bramkę dla Bruins strzelił Pastrnak.
Bohaterem regulaminowego czasu gry mógł stać się Sheary, kiedy to w ostatniej minucie miał doskonałą okazję podczas akcji sam na sam, jednak świetną interwencją popisał się Rask.
Szybkie rozstrzygnięcie
Jak się okazało więcej energii na dogrywkę zachowali gospodarze, którzy już w swojej pierwszej akcji zdobyli zwycięską bramkę, a strzelcem złotego gola został Rust wykorzystując świetne dogranie Malkina.
Zwycięskie trafienie Rusta
Pittsburgh Penguins - Boston Bruins 4:3 (1:1, 1:1, 1:1 - 1:0)
Bramki i asysty: 13. J. Schultz (Crosby, Sheary), 30. Bonino (Daley, M. Murray), 50. Sheary (Dumoulin, J. Schultz), 62. Rust (Malkin, J. Schultz) – 11. Marchand (Backes, Bergeron), 27. Krejčí (Schaller, Pastrňák), 54. Pastrňák
Penguins: M. Murray (M.-A. Fleury) – Letang, Dumoulin, Daley, Määttä, J. Schultz, Cole – Hörnqvist, Crosby (C), Sheary – Kessel, Malkin (A), Hagelin – Rust, Bonino, Kunitz (A) – Kühnhackl, Cullen, S. Wilson.
Bruins: T. Rask (Chudobin) – Carlo, Chára (C), McQuaid, Krug, K. Miller, Grzelcyk – Backes, Bergeron (A), Marchand – Pastrňák, Krejčí (A), Schaller – J. Hayes, Czarnik, Spooner – Acciari, Riley Nash, D. Moore.



Komentarze