M64.: PIT - CGL 4:2 - Stracone punkty z Flames
Nie tak miał wyglądać ten mecz. Pingwiny po bardzo słabym występie przegrywają z Calgary Flames 2:4 i tracą cenne punkty do ligowej tabeli. Szansa na rehabilitację jutro w meczu przeciwko New Jersey Devils. Bramki dla Pens zdobyli Hornqvist oraz Crosby.
Gra na remis
Ostatnie spotkania przyzwyczaiły nas do nagłych zwrotów akcji w krótkim odstępie czasu. Podobny scenariusz miał miejsce już od samego początku gry z Flames.
Pierwsi na prowadzenie wyszli gospodarze, a autorem bramki został Hornqvist. Szwed wykorzystał zamieszanie pod bramką spowodowane dezorientującym odbiciem krążka od bandy po strzale Crosbiego i umieścił gumę za plecami Ortio.
Szczęście Pens nie trwało długo, gdyż niecałe półtorej minuty później wyrównującego gola strzelił Colborne. Strzelił to za dużo powiedziane, gdyż wstrzelony krążek po prostu odbił się od jego łyżwy, co zawodnicy Pens odebrali jako kopnięcie. Jednak sędziowie nie dopatrzyli się niedozwolonego ruchu i uznali trafienie dla Płomieni.
To powoli obudziło Pingwiny, które przeprowadziły kilka obiecujących akcji na bramkę Ortio. Niestety większość ich strzałów zostało zablokowanych przez dobrze spisującą się obronę gości.
W dalszych minutach meczu najbliżej pokonania bramkarza Flames był Kessel oraz Pouliot, jednak za każdym razem krążek mijał światło bramki.
Do przerwy Płomienie kilkukrotnie zagroziły Fleuremu, ale golkiper Pens przy każdym strzale wychodził zwycięsko.
Stracona przewaga
Od pierwszych minut drugiej tercji Pingwiny nie mogły wejść w rytm odpierając ataki Flames, które kończyły się zazwyczaj strzałami z połowy tercji obronnej Pens.
Dopiero w 4 minucie Pingwiny stworzyły pierwsze zagrożenie pod bramką gości, kiedy to samodzielny rajd Rusta został zatrzymany przez Ortio.
Chwilę później swój kunszt strzelecki wykazał Crosby. Najpierw rozpoczął atak wprowadzając krążek do tercji przeciwnika, a następnie przytomnie dokładając kij tuż przed bramkarzem Flames, odbił strzał Hornqvista nie dając Ortio żadnych szans.
Niestety i tym razem radość zawodników oraz kibiców Pens nie trwała długo. Błąd w ustawieniu defensywnym wykorzystał Backlund podając do niepilnowanego Giordano, a ten mając sporo przestrzeni przed sobą, bez problemu posłał krążek w prawy górny róg bramki.
Do niebezpiecznego momentu doszło po akcji Kuhnhackla, który wysokim kijem traifł w okolice oczu Nakladala. Przez to zagranie Pingwiny zostały osłabione na 4 minuty, a zawodnik Flames musiał opuścić lód. W tym czasie defensywa Penguins skutecznie broniła się przed atakami Płomieni, a nawet skonstruowała obiecujący kontratak w postaci strzału Letanga.
Jednak bardzo dobra postawa w PK nie uchroniła Pens przed stratą kolejnego gola. Kilka sekund po zakończeniu kary Kuhnhackla, Backlund wpisał się na listę strzelców po przekierowaniu strzału Hamiltona nad bezradnym Flowerem.
Zerowa skuteczność
Już w pierwszych minutach ostatniej tercji, Pens otrzymali okazję gry w powerplay po nieczystym wejściu Jokipakki. Niestety gra gospodarzy w przewadze nie wyróżniała się niczym szczególnym, długi czas spędzając na rozegraniu krążka i formowaniu ataku we własnej tercji obronnej. Najjaśniejszą postacią tej części gry był Fleury, którego interwencja po strzale Brodiego uratowała zespół przed utratą następnego gola.
Pingwiny szukały każdej okazji na zdobycie bramki. Jedną znich był sprytny strzał Kessela z obrotu w miejscu, ale Ortio pewnie interweniował i w tej sytuacji.
Następinie przez ok. 2 minuty Pens zamknęli drużynę gości w hokejowym zamku, tworząc co chwilę zagrożenie w tercji przeciwnika, jednak i tym razem brakowało dokładności w wykończeniu akcji.
Gwoździem do trumny okazała się akcja, po której padł czwarty gol dla Flames. Do bezpańskiego krążka podczas zamieszania dopadł Bouma i umocnił swoją drużynę na prowadzeniu.
Pingwinom nie pomogła nawet gra w przewadze po przewinieniu Hamiltona, chociaż okazje na posłanie gumy do bramki miały same gwiazdy Pittsburgha z Malkinem na czele. W końcowym rezultacie Pingwiny na własnym lodzie uległy Calgary Flames 2:4.
Skrót spotkania
Galeria ze spotkania
Pittsburgh Penguins - Calgary Flames 2:4 (1:1, 1:2, 0:1)
Bramki i asysty: 1. Hörnqvist (Crosby, Hagelin), 26. Crosby (Hörnqvist, Dumoulin) – 2. Colborne (Bennett, Jokipakka), 27. Giordano (Backlund, Jooris), 36. Backlund (Hamilton), 55. Bouma
Penguins: Fleury (Murray) – Letang, Määttä, Dumoulin, Daley, Pouliot, Cole, Schultz – Hörnqvist, Crosby, Kunitz – Kessel, Malkin, Hagelin – Rust, Bonino, Wilson – Archibald, Cullen, Kühnhackl.
Flames: Ortio (Hiller) – Brodie, Giordano, Hamilton, Engelland, Nakládal, Jokipakka – Frolík, Bennett, Gaudreau – Colborne, Monahan, Ferland – Hathaway, Backlund, Bouma – Jooris, Stajan, Bollig.



Komentarze