M78.: NYI - PIT 0:5 - Dziesiąty rok z rzędu z play-offami!
Bez Flowera w bramce, ale z Murrayem. Pingwiny pokonują na wyjeździe Islanders 5:0 i zapewniają sobie awans do play-offów po raz dziesiąty z rzędu. To jedenaste zwycięstwo Penguins na ostatnie dwanaście rozegranych spotkań! Shutout zanotował Matt Murray.
Ospała gra
Przed meczem do kibiców Pens dotarła szokująca wiadomość. U Marca-Andre Fleury'ego zdiagnozowano objawy wstrząśnienia mózgu i tym samym Flower wypadł z gry. Nie wiadomo na jak długo. Wstrząśnienie mózgu to poważna kontuzja, ale być może Penguins ostrożnie obchodzą się ze swoją bramkarską jedynką przed play-offami. Dzisiaj do składu po podobnej kontuzji powrócił Dumoulin, który pauzował w ostatnich trzech spotkaniach.
Pingwiny na mecz przeciwko Islanders wyjechały z Murrayem w bramce, który dobrze wszedł w spotkanie. Matt popisał się kilkoma pewnymi interwencjami, które z pewnością wpłynęły na jego kondycje psychiczną. Pingwiny nie miały łatwo w pierwszej tercji. Sędziowie gwizdali dosyć kontrowersyjne wykluczenia przez co musieliśmy się bronić podczas gry w osłabieniu. Pittsburgh jednak ostatnio lubi zdobywać bramki grając w osłabieniu. W 13. minucie spotkania prezent właśnie podczas gry 4 na 5 od golkipera Isles wykorzystał Sundqvist, który zdobył tym samym swoją pierwszą bramkę w karierze.
Ostatecznie po 20. minutach gry mieliśmy prowadzenie Pingwinów 1:0 i mogliśmy dosyć spokojnie spoglądać w przyszłość.P
Pełna kontrola
Trzeba przyznać, że spotkanie na Brooklynie nie toczyło się w porywającym tempie, ale kontrole nad nim niemal przez cały czas miały Pingwiny. Druga odsłona pod względem ilości strzałów była bardzo wyrównana, ale bramki zdobywali tylko Penguins. W 29. minucie starcia Pingwiny grały w przewadze i gumę do siatki skierował Hornqvist, który przekierował mocne uderzenie Schulza spod niebieskiej i mogliśmy się cieszyć z prowadzenia 2:0.
Pod koniec drugiej tercji na lodzie ponownie zabłyszczał profesor Cullen. Weteran w barwach Pens ze stoickim spokojem podjechał pod bramkę Islanders i mocnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do prowadzenia 3:0 na korzyść zespołu z Pittsburgha. Tym sposobem po 40. minutach gry pewnie prowadziliśmy trzema bramkami.
Kropka nad "i"
W trzeciej tercji nie mieliśmy żadnego efektownego comebacku Islanders. Pens ponownie w pełni kontrolowali grę i jeszcze poprawili swoją zdobycz bramkową. W 51. minucie spotkania gumę do siatki po świetnym uderzeniu z nadgarstka skierował Kessel i było już 4:0. Dla Phila jest to kolejna bramka w ostatnich dniach. Cieszy wysoka forma jednej z naszych czołowych gwiazd przed zbliżającymi się play-offami.
Nie był to jednak koniec strzelania. W 55. minucie zamieszanie pod bramką gospodarzy wykorzystał Kuhnhackl i Penguins prowadzili już aż 5:0. Więcej bramek już nie zobaczyliśmy i w ostatecznym rozrachunku rozgromiliśmy Islanders do zera.
Dzięki zwycięstwu 5:0 z Islanders Pingwiny jako druga drużyna Konferencji Wschodniej zapewniła sobie awans do play-offów. Pierwsi byli zawodnicy Washington Capitals. Penguins jutro będą mieli także okazję na przebicie granicy 100 punków na swoim koncie w sezonie regularnym. Aktualnie mamy 98. oczek.
New York Islanders - Pittsburgh Penguins 0:5 (0:1, 0:2, 0:5)
Bramki i asysty: 13. Sundqvist, 29. Hörnqvist (Schultz, Crosby), 36. Cullen (Kühnhackl, Fehr), 51. Kessel (Hörnqvist)
Islanders: Berube (Greiss) – Leddy, Boychuk, de Haan, Strait, Hickey, Židlický – Bailey, Tavares, Strome – Kuljomin, Nielsen, Okposo – Prince, Nelson, Lee – Martin, Cizikas, Clutterbuck
Penguins: Murray (Zatkoff) – Letang, Daley, Lovejoy, Pouliot, Schultz, Cole – Kunitz, Crosby, Hörnqvist – Hagelin, Bonino, Kessel – Kühnhackl, Cullen, Fehr– Sheary, Sundqvist, Bennett



Komentarze