M45.: CAR - PIT 1:7 - Kolejny worek z bramkami
Kolejne świetne spotkanie w wykonaniu Penguins. Tym razem podopieczni Mike'a Sullivana pokonali na wyjeździe Carolina Hurricanes aż 7:1!
Snajper Daley
Początek spotkania w Relaigh zdecydowanie nie układał się po myśli zespołu z Pensylwanii. Pingwiny nie mogły wyprowadzić żadnej akcji, Hurricanes dominowali i w pewnym momencie oddali siedem celnych strzałów na bramkę Murraya przy zerowej ilości uderzeń po drugiej stronie. Matt w bramce zachował jednak zimną krew, a w miarę upływu czasu Pingwiny grały coraz lepiej. Aż do drugiej połowy tercji, w której to już wyraźnie dominowały.
Owocem dobrej gry była bramka z 13. minuty spotkania kiedy to Delay popisał się kapitalnym uderzeniem spod niebieskiej i pokonał Warda. Była to czwarta bramka naszego defensora w tym sezonie.
Kilka minut później mogło być już 2:0 dla Penguins po strzale Guetzela, ale sędziowie gola nie uznali. Wpierw ogłosili, że Hornqvist przeszkodził Wardowi w interwencji, a potem po telefonie z Toronto i długiej analizie video uznano, że bramka nie może być zaliczona ponieważ bramka w momencie gdy krążek do niej wpadał była poruszona. A decyzja o poruszonej bramce odbierała możliwość challenge'u sytuacji dla trenera Sullivana. Całość wyglądała mniej więcej tak:
Ostatecznie po 20. minutach gry Penguins musieli zadowolić się prowadzeniem 1:0.
All about the Penguins
Druga tercja spotkania w Karolinie to pingwinia opowieść. Podopieczni Mike'a Sullivana całkowicie zdominowali grę i aplikowali rywalom tylko kolejne trafienia. Wpierw w 27. minucie spotkania na listę strzelców wpisała się linia HBK. Gaunce uderzył spod niebieskiej, Hagelin poprawił jego strzał i mogliśmy się cieszyć z dwubramkowego prowadzenia.
Na kolejne trafienie trzeba było poczekać do 33. minuty spotkania kiedy to Sheary strzałem ze środka tercji ataku zdołał przeszyć się przez parkany Warda i krążek ponownie znalazł się w siatce gospodarzy.
Po bramce Sheary'ego dosłownie kolejna akcja naszego zespołu w wykonaniu czwartej linii i kolejna bramka. Tym razem na listę strzelców wpisał się Kunitz, który z najbliższej odległości zdołał pokonać golkipera Hurricanes.
Po lawinie goli Penguins chwila spokojniejszej gry potrwała zaledwie do 38. minuty spotkania. Wówczas nasz zespół kapitalnie rozegrał gumę podczas gry w przewadze i Kessel po podaniu Małkina zdobył pięknej urody bramkę na 5:0, rozstrzygając praktycznie już losy tego spotkania.
Ustalony wynik
Trzecia tercja spotkania to już spokojna gra. Pingwiny konswkwentnie zwiększały jednak swoje prowadzenie. Wpierw na 6:0 trafił Małkin, a chwile po tym trafienie na 7:1 zaliczył Sheary.
Pod koniec spotkania Canes zdobyli jeszcze honorowe trafienie ale to było wszystko na co było ich dzisiai stać. Ostatecznie Penguins pewnie wygrali aż 7:1!
Kolejne spotkanie już w niedziele o godzinie 21:00 czasu polskiego. Przypominamy, że w niedziele spotykamy się w Krakowie na wspólnym oglądaniu meczu!
Carolina Hurricanes - Pittsburgh Penguins 1:7 (0:1, 0:4, 1:2)
Bramki i asysty: 48. Stålberg (Hainsey, Slavin) – 13. Daley, 27. Hagelin (C. Gaunce, Kessel), 33. Sheary (Rust), 33. Kunitz (Fehr, S. Wilson), 38. Kessel (Malkin, J. Schultz), 47. Malkin, 50. Sheary (Crosby, Rust)
Hurricanes: C. Ward (Leighton) – Pesce, Slavin, Faulk, Hainsey, Tennyson, Hanifin – D. Ryan, V. Rask, Skinner – Stempniak, Teräväinen, Aho – E. Lindholm, J. Staal, B. McGinn – Stålberg, McClement, Nordström.
Penguins: M. Murray (M.-A. Fleury) – Daley, Määttä, J. Schultz, Cole, Ruhwedel, C. Gaunce – Rust, Crosby, Sheary – Hörnqvist, Malkin, Guentzel – Kessel, Bonino, Hagelin – S. Wilson, Fehr, Kunitz.



Komentarze