25 września / godz. 20:36 | Na stronie 58 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 06.08.2017; 18:00 | źródło: n\a
obrazek_news

The Summer Of Stanley - przegląd 1

Zgodnie z coroczną tradycją Puchar Stanleya odwiedza na jeden dzień domy rodzinne każdego zawodnika, trenera oraz działacza Penguins po obronie mistrzowskiego trofeum w czerwcu. Przyglądamy się gdzie w ubiegłym miesiącu zdołał już zawitać Puchar Stanleya.

Puchar najpierw rozpoczął podróż po najbliższych terenach. Odwiedził głównie działaczy i członków sztabu Penguins, którzy mieszkają w Pittsburghu oraz Pensylwanii. Wśród nich był m.in. menadżer ds. sprzętu Dana Heinze. 

Następnie puchar odwiedził zawodników mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Swoje okazje na spędzenie dnia z Lordem Stanleya mieli m.in. Jake Guentzel czy Chad Ruhwedel. Ten pierwszy w swoim miasteczku w stanie Minnesota wywołał niemałe poruszenie.

Puchar odwiedził także po raz ostatni jako Pingwinów zawodników, którzy odeszli tego lata z naszego klubu. Chris Kunitz świętował swój dzień jeszcze w Pittsburghu bowiem tam na stałe mieszka. Fleury zabrał trofeum do swojego rodzinnego Sorel w Quebec w Kanadzie.

Po wizycie u Krisa Letanga w Montrealu, który puchar zdecydował się zabrać do szpitala dziecięcego, trofeum wyleciało do Europy. Tam wpierw odwiedziło Jewgienija Małkina oraz Siergieja Gonczara w Moskwie. Doszło wtedy do symbolicznego zdjęcia kiedy to Puchar Stanleya stanął obok Pucharu Gagarina czyli trofeum za zwycięstwo ligi KHL.

Kolejny przystanek to Niemcy i Tom Kuhnhackl. Landhut w Niemczech gościło po raz drugi z rzędu Puchar Stanleya. Kuhnhackl zabrał trofeum tym razem do swojego macierzystego klubu. 

Po przystanku w Finlandii i wizycie u Olliego Maatty Puchar Stanleya wyruszył do sąsiedniej Szwecji do Patrica Hornqvista i Carla Hagelina. Ten drugi z pewnością żałował, że Stanley nie był w Europie tydzień wcześniej bowiem wówczas miałby okazję na zabranie go... na własny ślub. Patric Hornqvist został zaś wówczas uhonorowany przez swój macierzysty klub zastrzeżeniem swojego numeru i wywieszeniem koszulki pod dach hali.

Na zakończenie europejskiej podróży Puchar Stanleya wylądował w szwajcarskim Bernie u Marka Straita, gdzie odbyła się mała parada na cześć zawodnika. Następnie trofeum wróciło za ocean i w ten weekend gości u naszego kapitana. Ciąg dalszy relacji już wkrótce! 

» wróć do strony głównej Zobacz także PS #4: PIT - STL 1:4 - Nieudany mecz Hockeyville PS #4: Hockeyville - Penguins vs. Blues PS #3: CBJ - PIT 3:4 - Dobry mecz Aston-Reese'a PS #2: PIT - DET 6:5 OT - Pierwsze sparingowe zwycięstwo PS #1: BUF - PIT 4:3 OT - Przegrana dogrywka w pierwszym sparingu

Komentarze (DISQUS)

comments powered by Disqus
więcej więcej