Dzisiaj jest 24 kwietnia / godz. 23:16 | Aktualnie na stronie przebywa 135 osób
ISSN 2084-1485

penguins.pl

Rejestracja
Adam 06.02.2013; 20:54 | źródło: n\a
obrazek_news

Tęsknota za Jordanem

Przed sezonem główny menedżer Penguins, Ray Shero nie dogadał się z Jordanem Staalem w sprawie przedłużenia kontraktu. Wygasająca za rok umowa miała być przedłużona o kolejnych 10 lat. Jordan doszedł jednak do wniosku, że jego misja w Pittsburghu dobiegła końca. Tym samym straciliśmy najbardziej wszechstronnego zawodnika w drużynie. Nikt tak jak Jordan nie harował na obu biegunach lodowiska.

Tak oto pewnego letniego dnia zarówno nasza formacja defensywna jak i ofensywna zostały osierocone. Drużyna straciła wysokiego, silnego, świetnie wyszkolonego technicznie gracza. Zasięg ramion Jordana zapewniał mu znakomitą kontrolę nad krążkiem co miało niebagatelne znaczenie podczas gry w osłabieniu. Wybrany jako drugi w drafcie 2006 roku zawodnik skutecznie wykorzystywał swoje walory fizyczne by przecinać linie podań dzięki czemu nieraz skontrował rywala golem. Trzecia formacja Penguins, której dowodził Staal, tzw. Checking Line była wysyłana na lód by uprzykrzać życie najlepszej formacji rywali. Ogromny bagaż zadań defensywnych sprawił,że Jordan nie notował imponujących statystyk w ofensywie. Każdy kibic Penguins wiedział jednak,że mamy do czynienia z graczem wybitnym,który był elementem scalającym drużynę mistrzowską z 2009 roku. Jego efektywnej gry nie można zmierzyć liczbami. Nie bez powodu hokejowi eksperci zadawali sobie pytanie czy w Pittsburghu zaczyna tworzyć się nowa dynastia w NHL. Crosby, Malkin, Staal - takiego kłopotu bogactwa na pozycji center mogły tylko pozazdrościć pozostałe ekipy. Swój pierwszy sezon Jordan kończył z 29 golami na koncie. Pewnie wtedy nie przeszło mu przez myśl,że tego strzeleckiego osiągnięcia nie pobije do dziś. Jego postawa była natchnieniem dla reszty zespołu.

Żeby nie być gołosłownym wspomnę tutaj pewne wydarzenie. Był 11.11.2008. Świeżo w pamięci przegrany finał z Red Wings, ale tego dnia przyszła pora na rewanż. Tyle, że mecz nie układał się po naszej myśli. Trzecia tercja a my wciąż z tyłu 3:5. Jordan trafia,dając nadzieję na zwycięstwo, które po chwili znowu się oddala. Mimo wyniku 4:6 walczymy! Jordan trafia dwukrotnie zachowując najwięcej sprytu w tłoku podbramkowym. Hat trick w jednej tercji! Ale to jeszcze nie był koniec. W dogrywce zabrał krążek Datsyukowi, dograł do Fedotenki i gooool- 7:6! Pierwszy akt operacji „zemsta na Red Wings” się udał. Niewykluczone, że ten mecz posłużył za inspirację podczas wygranego finału/rewanżu w 2009. Takim właśnie zawodnikiem był Jordan: nieustępliwym, inspirującym pozostałych do lepszej gry. Nie trzeba mieć sokolego oka by zauważyć, iż Matt Cooke grając u boku Staala wznosił się na wyższy poziom. Jak na gracza 24-letniego jego bagaż doświadczeń jest imponujący. Dwa razy uczestniczył w Stanley Cup Finals, z czego jedna próba zakończyła się powodzeniem. Podczas 6 sezonów spędzonych w Pittsburghu za każdym razem awansował ze swoja ekipą do Play-offs. Podczas zeszłorocznej koszmarnej serii przeciwko Flyers Jordan na tle mizernej ekipy prezentował się co najmniej przyzwoicie. Będąc pod ścianą przy stanie 0:3 w serii Staal natchnął drużynę dzięki czemu potrafiliśmy roznieść rywala na jego terenie. Serię jak wiadomo przegraliśmy ale nasz bohater zaprezentował postawę, której starsi i bardziej doświadczeni koledzy nie potrafili pokazać w chwili prawdziwego wyzwania.

Tym większe było rozczarowanie gdy Shero ogłosił w dniu draftu, że drogi Penguins i Jordana się rozchodzą. Pozyskany w zamian Brandon Sutter nie jest graczem tego samego kalibru. Na pewno będzie brakowało nam Jordana robiącego świetne screeny pod bramką rywala bowiem Sutter swoją posturą nie powala na kolana. Trzeba będzie również czasu by wytworzyć na nowo chemię w 3 formacji gdzie Sutter zajmuje pozycje centra. Przy skróconym sezonie, bez okresu przygotowawczego, rozwód z Jordanem może okazać się kosztowniejszy niż się spodziewano. Trudno odgadnąć jakimi pobudkami kierował się Shero przy podejmowaniu decyzji. Wydawało się, że chce zagrać va banque i dokonać w lecie wielkiego zakupu. Pozbycie się Michalka wskazywałoby na Ryana Sutera ale za kulisami robiono podchody pod Parise. To jednak Minnesota wygrała jackpota, a Shero uświadomił sobie (obym się nie mylił),że drużyna w porównaniu do poprzedniego sezonu została osłabiona a Jordana z dnia na dzień nie będzie łatwo zastąpić. Wypada mieć nadzieję,że nasz główny menedżer mając do dyspozycji 8,5 miliona dolarów cap space dokona jakiegoś spektakularnego ruchu „last minute” przed Play offs. Drużynie przydałby się charyzmatyczny, doświadczony gracz, który wstrząsnąłby szatnią w trudnych chwilach i pozwoliłoby kibicom zapomnieć o Staalu.

» wróć do strony głównej Zobacz także R1. M4.: CBJ - PIT 4:3 OT - Zaprzepaszczona przewaga R1. M4.: Blue Jackets vs. Penguins R1. M3.: CBJ - PIT 3:4 - Szalony comeback Penguins R1 M3.: Blue Jackets vs. Penguins R1. M2.: PIT - CBJ 3:4 OT - Porażka po dramatycznym meczu

Komentarze (DISQUS)

comments powered by Disqus