Mecz #72: Penguins vs. Blues

Pittsburgh Penguins czeka pracowity weekend, a już w sobotę o godzinie 18:00 czasu polskiego czeka nas gratka w postaci rewanżowego spotkania z St. Louis Blues!

Na tafli PPG Paints Arena zagości rywal, jakiego w Pittsburghu nie widzieliśmy od dawna. Będą to St. Louis Blues, którzy po raz ostatni zagrali w Mieście Stali w październiku 2017 roku!

Zatrudniony w listopadzie trener Craig Berube miał już okazję sprawdzić swój zespół przeciwko Pingwinom pod koniec ubiegłego roku - rozgrywane w St. Louis spotkanie zakończyło się dla gospodarzy wysoką porażką (1:6).

Od tamtej pory Blues radzili sobie w lidze stosunkowo dobrze, szczególnie w lutym, kiedy w 14 spotkaniach odnieśli aż 12 zwycięstw. Marzec na razie przynosi Blues mieszane rezultaty, a dużym zaskoczeniem jest z pewnością ostatnia porażka z 'czerwoną latarnią' NHL, Ottawa Senators.

Mimo to, Berube i jego zespół są mocnym kandydatem do występu w fazie play-off, zajmując aktualnie trzecie miejsce w Central Division.

Dużym zmartwieniem wśród naszych rywali jest kontuzja ich najlepszego strzelca, Władimira Tarasienki. Rosjanin ma na koncie 28 goli, ale ze względu na uraz górnych partii ciała na pewno zabraknie go w starciu z Pens.

Do niedawna Tarasienko, Ryan O'Reilly i Brayden Schenn tworzyli wyjątkowo skuteczny pierwszy atak Blues. Dodajmy jednak, że O'Reilly cieszy się obecnie najlepszym sezonem w karierze, notując do tej pory 26 goli i 41 asyst.

Blues nie tracą również ochoty do walki, co widać po statystykach strzałów w przegranym meczu z Senators (35-19).

Penguins odnieśli zwycięstwa w trzech ostatnich występach, pokonując ostatnio Buffalo Sabres. Czyste konto w bramce zachował Casey DeSmith, który po meczu nie krył radości z osiąganych ostatnio rezultatów.

- Zespół gra znakomicie, w dzisiejszym starciu utrzymaliśmy nasz wysoki poziom. To było z pewnością drużynowe zwycięstwo - cieszył się DeSmith.

Na wyróżnienie zasługuje nie tylko postawa DeSmitha, bowiem świetnie spisał się także nasz power play. W ostatnich dwóch występach zdobyliśmy w przewadze aż pięć goli.

Chociaż nasi rywale próbują się obecnie wygrzebać z dołka, to nie są oni zespołem, który nie umie korzystać z okazji. Blues są wyjątkowo skuteczni jeśli chodzi o utrzymanie przewagi - po zdobyciu pierwszego gola meczu wygrali oni jak dotąd aż 32 razy.

Penguins mogą zwiększyć swoje szanse, jeśli jako pierwsi umieszczą krążek w siatce. Dobrze po tym względem wiedzie się ostatnio m. in. Nickowi Bjugstadowi. Nowy nabytek Penguins w ostatnich pięciu występach zdobył trzy gole.

Tyle samo w trakcie trzech ostatnich meczów zdobył Jake Guentzel. Jest on aktualnie naszym najlepszym strzelcem (36 goli). O trzy trafienia mniej ma na koncie Sidney Crosby.

Przewidywany skład Penguins:

McCann - Crosby - Guetzel
Blueger - Małkin - Kessel
Simon - Bjugstad - Hornqvist
Blandisi - Cullen - Wilson

Dumoulin - Trotman
Johnson - Schultz
Pettersson - Gudbranson

DeSmith

Przewidywany skład Blues:

Schenn - O'Reilly - Thomas
Schwartz - Bozak - Maroon
Sanford - Sundqvist - Steen
MacEachern - Barbaszew - Fabbri

Dunn - Pietrangelo
Bouwmeester - Parayko
Del Zotto - Bortuzzo

Allen

Początek spotkania Pittsburgh Penguins z St. Louis Blues w sobotę o godzinie 18:00 czasu polskiego. Transmisja ze spotkania dostępna w NHL.tv.

Let's Go Pens!


POLECANY ARTYKUŁ
Zobacz film dokumentalny "Pittsburgh is our home"
Film przygotowany specjalne z okazji 50-lecia istnienia klubu.