M46.: EDM - PIT 4:3 OT - Wyrwane zwycięstwo
Pingwiny mimo prowadzenia 2:0 po 40. minutach gry przegrały w Edmonton 3:4 po dogrywce. Złotego gola dla Olejarzy zdobył Nugent-Hopkins.
Ryan Nugent-Hopkins zdobywając dwa gole, wliczając decydującego z dogrywki, oraz asystę, poprowadził drużynę z Edmonton do zwycięstwa nad Pingwinami.
Pierwsza tercja spotkania przebiegła w spokojnym tempie nie licząc dwóch groźnych akcji. Na samym początku meczu pokonać bramkarza próbowali Nugent-Hopkins oraz Ryan Smyth, który po utraconym przez Letanga we własnej tercji krążku znalazł się oko w oko z Zatkoffem, lecz w obu przypadkach na posterunku był golkiper Penguins. W końcówce pierwszej odsłony sam na sam z Zatkoffem znalazł się jeszcze Nail Jakupow, ale po raz kolejny Oilers nie potrafili trafić do siatki.
Podopieczni Dana Bylsmy obudzili się dopiero w drugiej tercji. Już w 2. minucie fantastycznym uderzeniem z ostrego kąta popisał się James Neal i krążek zatrzepotał w okienku bramki strzeżonej przez Devana Dubnyka.
Sześć minut później było już 2:0. Zyskujący optyczną przewagę Oilers, nieco zapomnieli o defensywie, co miało fatalne skutki. Z własnej tercji z kontratakiem wyszedł Brian Gibbons, wycofał gumę do Crosby'ego, któremu w zdobyciu bramki pomógł Sam Gagner, który przecinając tor lotu krążka podawanego do Kunitza, wpakował go do własnej bramki.
Niecałą minutę później mogło być po meczu. Po fantastycznie rozegranym krążku, sam na sam z Dubnykiem znalazł się Neal, jednak tym razem lepszy okazał się bramkarz Olejarzy. Nie mający nic do stracenia zawodnicy prowadzeni przez Dallasa Eakinsa rzucili się do dorabiania strat, jednak strzały Gazdicia, Schultza czy Gordona nie mogły zagrozić dobrze dysponowanemu Zatkoffowi.
Trzecia tercja zaczęła się od mocnego uderzenia Olejarzy. Już w pierwszej minucie, podczas gry w przewadze, Eberle zauważył nadjeżdżającego Nugenta-Hopkinsa i draftowany przez Edmonton, z pierwszym numerem, zawodnik uderzył perfekcyjnie, nie dając szans naszemu bramkarzowi.
Dziewięć minut później, podczas zmian dokonywanych w linii Pingwinów , odbity strzał Nugenta-Hopkinsa dobił Taylor Hall zdobywając tym samym 17-ego gola w sezonie i pozbawiając nas prowadzenia w meczu.
Po chwili Pingwiny ponownie objęły prowadzenie. Grając w przewadze 4 na 3, osiem minut przed końcem tercji, Kris Letang po wygranym przez Crosby'ego wznowieniu, pokonał Dubnyka interweniującego w przeciwną stronę niż oddany strzał i tym samym objęliśmy prowadzenie.
Olejarze nie poprzestawali na silnym pressingu i zdołali wyrównać wynik za sprawą Antona Biełowa, dla którego było to pierwsze trafienie na taflach NHL. Podczas dogrywki Jordan Eberle idealnie podał do dzisiejszego kata Pingwinów Nugenta-Hopkinsa, a ten na niemal pustą bramkę umieścił krążek, w siatce tym samym dając dwa punkty swojej drużynie.
Było to drugie i ostatnie spotkanie między tymi zespołami w tym sezonie. Pingwiny wygrały pierwsze z nich na własnej tafli w październiku zeszłego roku. Wartym odnotowania jest, że w dzisiejszym meczu Sidney Crosby przełamał złą passę przeciwko Olejarzom, strzelając im pierwszego dotychczas gola. Jak dotąd notował tylko asysty.
Już dziś w nocy z soboty na niedzielę czeka nas wyjazd do Calgary, gdzie podejmiemy tamtejszych Flames.
Edmonton Oilers - Pittsburgh Penguins 4:3 OT (0:0;0:2;3:1 - 1:0)
Bramki i asysty: 41. Nugunt-Hopkins (Hall, Schultz), 50. Hall (Nugent-Hopkins), 59. Biełow (Hemský, Arcobello), 62. Nugent-Hopkins (Eberle, Schultz) – 23. Neal (Małkin), 28. Crosby (Gibbons, Niskanen), 53. Letang (Crosby)
Oilers: Dubnyk (Bryzgałow) -J. Schultz, Ference, Biełow, N. Schultz, Marincin, Petry – Gagner, Nugent- Hopkins, Hall – Eberle, Arcobello, Jakupow – Hemský, Gordon, Perron – Jones, Smyth, Gazdic.
Penguins: Zattkof (Fleury) – Letang, Scuderi, Orpik, Bortuzzo, Niskanen, Maatta – Gibbons, Crosby, Kunitz – Neal, Małkin, Jokinen – Pyatt, Sutter, Glass – Engelland, Vitale, Adams.
Sędziowali: Hebert, Watson – Nansen, Cherrey.



Komentarze