Raport meczowy

Pełen terminarz
NHL

Rogers Arena

Vancouver Canucks
NHL
4:5
Final Score
Pittsburgh Penguins
NHL

M45.: VAN - PIT 4:5 SO - Szaleńcza pogoń Penguins

Cóż za końcówka w wykonaniu Pens! Pingwiny w dwóch ostatnich minutach trzeciej tercji odrobiły dwubramkową stratę do rywala i przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść w rzutach karnych. Kolejne punkty wędrują na konto Pittsburgha.

Spokojny początek

Mecz zapowiadany jako jeden z dwóch hitów tego wieczoru, rozpoczął się od spokojnego tempa rozgrywania akcji. W premierowej odsłonie na lodzie było wszystko, dużo jazdy, strzały, hity i tylko jedna bramka. Mieliśmy też okazję oglądać po jednym razie grę w przewadze, a co za tym idzie także dwa najlepsze PK w całej lidze. Do czasu kary Pyatt’a, pod bramką Pens nie działo się nic szczególnego, dopiero pod koniec okresu osłabienia Canucks stworzyli groźną sytuację. Pyatt powrócił na lód i chwilę później mógł cieszyć się z kolegami z bramki Gibbonsa. Brian wykorzystał niezdecydowanie Dana Hamhuisa (znalazł się w Olimpijskiej kadrze Kanady), odebrał mu krążek na naszej niebieskiej i popędził na bramkę, precyzyjnym strzałem między nogi nie dał szans Lackowi. Dwie minuty później Pens grali w przewadze, po nieprzepisowym zagraniu Garrisona. Nasi zawodnicy kilkukrotnie strzelali na bramkę, jednak uderzenia te nie były najwyższych lotów. Pod sam koniec tercji Daniel Sedin miał okazję na wyrównanie, ale z bliskiej odległości i w trudnej sytuacji trafił w słupek od zewnętrznej strony.

Tercja na remis, popis skuteczności

Druga tercja zdecydowanie ożywiła oblicze tego spotkania. Gospodarze od początku grali aktywniej na bandach i w strefie ataku, co prowadziło do stwarzania przez nich sytuacji pod bramką Flowera. Choć najlepszą okazję stworzył Orkom Małkin niedokładnie podając w akcji ofensywnej, krążek przejął Jannik Hansen i wyszedł sam na sam z Fleury’m, który ten pojedynek wygrał. Parę sekund później Geno zrehabilitował się i wyprowadził Pingwiny na prowadzenie 2-0. W następnych akcją ofensywnych Pens główną rolę odgrywał Kris Lateng, który popisał się ogromnym brakiem skuteczności, w idealnych sytuacjach. Raz trafił w poprzeczkę, dwukrotnie mając tylko bramkarza na linii strzału trafił w niego. Gospodarze otrząsnęli się i zdobyli kontaktową bramkę, ze sprawą Garriso’a. Ten wykorzystał nieporozumienie pomiędzy Crosby’m i Gibbsonem, dostał krążek na środek tercji i strzałem w okienko pokonał Fleury’ego. Pod koniec tercji karę złapał Despres, jednak Pens bardzo skutecznie i aktywnie bronili się do syreny kończącej tą część gry.

Szalone trzecia odsłona

Trzecia tercja była dla PIngwinów jedną wielką katastrofą. Z ciężko wypracowanego prowadzenia Pens przeszliśmy do wysokiej przewagi Orek. Wpierw w 48. minucie stan spotkania wyrównał Tanew, a potem w 54. minucie, w przeciągu niespełna pół minuty straciliśmy dwie bramki. Higgins wykorzystał sytuację sam na sam z Flowerem, a chwilę po tym na 4:2 podwyższył Kassian. 

Końcówka meczu była wręcz szalona. Wpierw w 59. minucie Letang strzałem spod niebieskiej zdobył bramkę kontaktową, a kilkanaście sekund później Crosby wyrównał stan spotkania po świetnym podaniu Kunitza na drugi słupek. To chyba jeden z najlepszych comebacków Pens w tym sezonie. 

Dogrywka pomimo sporej przewagi Pittsburgha rozstrzygnięcia nie przyniosła i czekały nas rzuty karne gdzie wciąż nie ma na nas silnych. Zwycięstwo naszej drużynie zapewnił Crosby i z Vancouver wywozimy dwa punkty.

Kolejne spotkanie w najbliższy piątek. Tym razem rywalem naszej drużyny będzie Edmonton Oilers.

Skrót spotkania

Galeria ze spotkania

Vancouver Canucks - Pittsburgh Penguins 4:5 SO (0:1;1:1;3:2;0:0;0:1)

Bramki i asysty: 36. Garrison, 48. Tanew (Hamhuis, Kassian), 54. Higgins (Hansen, Tanev), 54. Kassian (Higgins, Bieksa) – 14. Gibbson, 26. Malkin (Neal, Maatta), 59. Letang (Jokinen, Crosby), 60. Crosby (Kunitz, Jokinen), DRK. Crosby.

Canucks: Lack (Eriksson) – Hamhuis, Tanew, Corrado, Bieksa (A), Weber, Garrison – Santorelli, Sedin H. (C), Sedin D. (A) – Kassian, Kesler, Higgins – Hansen, Richardson, Ferreiro – Archibald, Dalpe, Sestito.

Penguins: Fleury (Zatkoff) – Letang, Scuderi, Orpik, Despres, Niskanen, Maatta – Gibbons, Crosby (C), Kunitz (A) – Neal, Malkin (A), Jokinen – Pyatt, Sutter, Glass – Adams, Vitale, Engelland.

Sędziowali: Kowal, Watson – Cvik, Cameron.

Komentarze