M27.: TB - PIT 0:3 - Hokejowy piknik na Florydzie
Pingwiny po niezwykle nudnym spotkaniu pokonują po raz drugi w sezonie Tampa Bay Lightning, tym razem 3:0. Bramki dla Pens zdobywali Kunitz oraz Sutter. Urodzinowy shutout zaliczył Marc-Andre Fleury, a Sidney Crosby zaliczył swój 700. punkt w karierze.
Kunitz na otwarcie
Spotkania z Tampa Bay nie należą do zbyt ciekawych. Tak też było i tym razem. Nie widzieliśmy żadnych efektownych akcji, spektakularnych interwencji czy niezwyklej ostrej gry na bandach.
W spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy od razu ruszyli do ataku. Pingwiny przebudziły się dopiero po około pięciu minutach. Dopiero wtedy udawało się nam dłużej przytrzymać gumę we własnym posiadaniu. Efektem tego była bramka Krzysia w 7. minucie spotkania. Kunitz podał do Crosby'ego, ten momentalnie odegrał gumę z powrotem do Chrisa, który ładnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Bishopa.
Od tego momentu na lodzie nie działo się zbyt wiele. Obie drużyny zmarnowały swoje okazje podczas gry w liczebnej przewadze. Wpierw na ławkę kar powędrował Małkin, kilka minut później znalazł się na niej Tyrell. Po pierwszej tercji mogliśmy się modlić o ciekawszą drugą tercję.
Nudy ciąg dalszy
Druga tercja nie różniła się prawie w ogóle od pierwszej. Wciąż na lodzie wiało ogromną nudą, a toczona gra mogła uśpić nawet najwytrwalszych fanów Pingwinów. Od czasu do czasu zawodnicy jednej jak i drugiej drużyny oddawali niezłe strzały na bramkę, ale tam świetnie spisywali się golkiperzy.
Pod koniec drugiej odsłony Neal złapał karę za zahaczanie i Pingwiny musiały zaczynać trzecią tercję grając w osłabieniu.
Sutter w przewadze
Ostatnią tercję spotkania rozpoczęliśmy od udanej gry w osłabieniu. Gdy Neal wrócił na lód Pingwiny ruszyły do ofensywy, ale ponownie nie wynikało z tego zbyt wiele.
Drugą bramkę udało się w końcu zdobyć w 49. minucie spotkania. Sutter zza bramki obił łyżwy Hedmana po czym obrońca Błyskawic sam wbił gumę do własnej bramki. Szczęśliwy gol Pittsburgha, ale jednak gol... Błyskawice w trzeciej tercji dały się zdominować i tylko kilka razy niegroźnie zagroziły bramce Flowera. Wynik spotkania ustalił w 59. minucie strzałem na pustą bramkę Kunitz. Hokeiści z Miasta Stali mogą przypisać kolejne dwa oczka do ligowej tabeli.
Kolejne spotkanie już w sobotnio-niedzielną noc. Pingwiny kontynuują swoją podróż po Florydzie i zawitają w Sunrise gdzie zmierzą się z The Cats. Początek meczu o 1:00.
Tampa Bay Lightning - Pittsburgh Penguins 0:3 (0:1;0:0;0:2)
Bramki i asysty: 7. Kunitz (Crosby, Letang), 49. Sutter (Crosby, Jokinen), 59. Kunitz (Małkin, Crosby).
Lightning: Bishop (Lindback) – Brown, Filppula, St. Louis – Kucherov, Killorn, Purcell – Palat, Johnson, Panik – Aulie, Thompson, Crombeen – Carle, Sustr, Salo, Hedman, Brewer, Barberio.
Penguins: Fleury (Zatkoff) – Kunitz, Crosby, Dupuis – Jokinen, Małkin, Neal – Conner, Sutter, Ebbett – Megna, Vitale, Adams – Niskanen, Maatta, Engelland, Bortuzzo, Despres, Letang.
Sędziowali: Peel, Rehman – Murchison, Murray.



Komentarze