13 grudnia / godz. 15:57 | Na stronie 87 osób | ISSN 2084-1485
Rejestracja

penguins.pl

Dawid Szewczyk 26.11.2017; 04:02 | źródło: n\a
obrazek_news

M25.: PIT - TBL 5:2 - Powrót kapitana

Pittsburgh Penguins 5:2 Tampa Bay Lightning

Efektowne przełamanie słabej passy w wykonaniu Penguins! Obecnie najlepsza drużyna w lidze, Tampa Bay Lightning została pewnie pokonana przez Pens 5:2. Świetne zawody rozegrał Sidney Crosby, który zanotował dwie bramki i powoli wraca do formy. Jeszcze lepiej zagrał Phil Kessel, który miał dwie bramki i dwie asysty. Pierwsze zwycięstwo na taflach NHL zanotował w bramce Pingwinów Tristan Jarry, który był cichym bohaterem meczu.

Powerplay na posterunku

Pingwiny mocno rozpoczęły spotkanie z Lightning. Widać było sportową złość w naszych zawodnikach po ostatnich trzech przegranych spotkaniach. Penguins stworzyli sobie dobre sytuacje w początkowych minutach spotkania, ale bramka wówczas nie padła.

Potem role się odwróciły. Tampa spisywała się na lodzie bardzo dobre i stwarzała sobie wyśmienite sytuacje. Kapitalnie jednak w bramce spisywał się Tristan Jarry. Nasz rookie zachowywał się jak dojrzały golkiper i raz po raz zatrzymywał zawodników gości. Między innymi Stamkosa w taki oto sposób:

W drugiej połowie pierwszej tercji spotkania podwójną karę mniejszą za grę wysoko uniesionym kijem otrzymał Guentzel i Pens musieli grać przez cztery minuty w osłabieniu. Tutaj ponownie ratował nas Jarry, a w 15. minucie spotkania udaną kontrę podczas gry w osłabieniu zdołał wyprowadzić Rust, który w sytuacji sam na sam z Budajem nie dał mu szans. To druga bramka Rustiego w tym sezonie zdobyta w osłabieniu. Asystę przy tej bramce zaliczył... Jarry, dla którego rzecz jasna to pierwszy punkt w karierze.

Pod koniec tercji identyczną karę złapał jeden z zawodników Lightning i to teraz Penguins grali przez cztery minuty w przewadze. Dodatkowo jeszcze jeden z zawodników gości załapał karę i Penguins grali 5 na 3. Powerplay to nasza najlepsza broń w tym sezonie więc takiej sytuacji grzech było nie wykorzystać. W 19. minucie meczu Kessel wpakował gumę do siatki Tampy i było 2:0.

Po zdobytej bramce przez Kessela Pens nadal grali w podwójnej przewadze i w ostatnich sekundach pierwszej tercji spotkania do siatki trafił jeszcze Crosby, który kapitalnie przekierował strzał Kessela. Takim sposobem nastroje po 20. minutach gry były wyśmienite bowiem Pens prowadzili aż 3:0.

Wyrównana walka

W drugiej tercji spotkania widzieliśmy wyrównaną i zaciętą grę. Okazje na zdobycie bramek mieli i jedni i drudzy, ale to Penguins ponownie zadali pierwszy cios. W 23. minucie meczu Sheahan świetnie wypatrzył Kessela, który ruszył z indywidualną akcją i kapitalnym snajperskim uderzeniem po raz drugi tego wieczora wpisał się na listę strzelców.

Jarry raz po raz ratował nas z kolejnych opałów, ale niestety to nie wystarczyło podczas drugiej w meczu gry gości w przewadze kiedy to nasz golkiper musiał po raz pierwszy wyjmować gumę z siatki. Palat przekierował uderzenie Sergaczewa i wszystko w tym meczu było jeszcze możliwe.

Szczególnie pod koniec tercji kotłowało się pod pingwinią bramką, ale nasi zawodnicy zdołali przetrzymać ten okres bez straconego gola i ostatecnzie po 40. minutach gry Penguins prowadzili z Tampa Bay 4:1. 

Zgodnie z planem

Cieszy fakt, że pomimo wysokie prowadzenia Pingwiny w trzeciej tercji nie osiadły na laurach a ciągle stwarzały sobie sytuacje pod bramką Budaja. Na początku trzeciej odsłony goście ponownie połapali kary przez co Pens grali po raz rugi w podwójnej przewadze. Pingwiny takiej sytuacji rzecz jasna nie zmarnowały i Crosby trafił do bramki po raz drugi tego wieczora. Sid w dzisiejszym meczu spisywał się kapitalnie, stwarzał groźne sytuacje, zdobył dwie bramki można powiedzieć, że Sid powoli wraca do żywych. On fire jest także Phil Kessel, który w tym sezonie jest jak na razie zdecydowanie najlepszym zawodnikiem naszego zespołu  dwie bramki i dwie asysty w dzisiejszym meczu mówią same za siebie. 

Lightning zdołali jeszcze zdobyć drugie trafienie po strzale Conachera w 54. minucie spotkania, ale prócz tego nie wydarzyło się już nic złego dla Penguins. Ostatecznie Pittsburgh wygrał 5:2.

Przed Pingwinami tylko jeden dzień odpoczynku. Już w poniedziałek w Pittsburghu pierwsze w tym sezonie derby Pensylwanii z Philadelphia Flyers.

Pittsburgh Penguins  Tampa Bay Lightning 5:2 (0:3, 1:1, 1:1)

Bramki i asysty: 15. Rust (Jarry), 19. Kessel (Crosby, Hörnqvist), 20. Crosby (Kessel, J. Schultz), 23. Kessel (Sheahan), 45. Crosby (Kessel, J. Schultz) – 27. Palát (Sergačjov, Gourde), 54. Conacher (Killorn, T. Johnson)

Penguins: Jarry (M. Murray) – Määttä, Letang (A), Dumoulin, Ruhwedel, Hunwick, J. Schultz – Sheary, Crosby (C), Hörnqvist (A) – Guentzel, Sheahan, Kessel – Hagelin, Rowney, Rust – Kühnhackl, McKegg, Reaves.

Lightning:  Budaj (Vasilevskij) – Hedman (A), Koekkoek, Sergačjov, Strålman, Coburn, Girardi – Naměstnikov, Stamkos (C), Kučerov – Palát, Point, Gourde – Killorn, T. Johnson, Conacher – Kunitz, Paquette, Callahan (A).

» wróć do strony głównej Zobacz także

Komentarze (13)

comments powered by Disqus
więcej więcej