G4: Senators - Penguins 3-7: Senatorzy rozstrzelani
Ottawa długo dotrzymywała nam kroku, ale w trzeciej tercji rozbiliśmy rywali
Już na samym początku Gonchar łapie karę i mamy PP. Szybko pojawia się okazja by dobrze rozpocząć spotkanie i ostudzić nieco zapał Senatorów. Tyle, że całkiem niespodziewanie (?) to gospodarze wychodzą na prowadzenie! Alfredsson podał do nabierającego prędkości Michalka, a ten strzałem pod poprzeczkę daje Senatorom pierwsze prowadzenie w serii.
Po upływie 5 minut formacja Iginla- Malkin- Neal ładnie rozegrała krążek i ostatni z wymienionych trafił w słupek. Po chwili znowu gramy w PP. Tym razem krążek już jest lepiej rozgrywany, ale nawet Crosby znajdując się w dwóch dobrych sytuacjach strzeleckich nie dał rady. Chyba znowu chcemy zrobić bohatera z Andersona.
Grając już 5 na 5, w dogodnej sytuacji znalazł się Ignla, ale przekombinował. Przeważamy i efektem tego wyrównujący gol. Iginla dobrze zachował się w buliku, Neal przejął krążek i uderzył pod poprzeczkę nie do obrony. Ileż razy oglądaliśmy takie gole. Teraz do roboty wzięli się Senatorzy. Długo nie trzeba było czekać na gola. Letang nieco pogubił się na przedpolu bramkowym i Turris zdążył z dobitką.
Chcieliśmy szybko odpowiedzieć na tego gola, lecz znowu Iginla w dogodnej sytuacji nie trafił. Zastanawiające ile tej klasy snajper musi mieć sytuacji by w końcu coś ustrzelić. Będziemy musieli gonić wynik. Przede wszystkim należy poprawić skuteczność bo sytuacje stwarzamy.
Takiego startu drugiej tercji chyba najwięksi optymiści się nie spodziewali! W niespełna dwie minuty zdobywamy dwa gole. Najpierw Kunitz znalazł się sam przed Andersonem i między nogami bramkarza znalazł miejsce dla krążka. 40 sekund później Letang pojawił się na prawym skrzydle, uderzył na bramkę, a odbity strzał Iginla z łatwością dobił do pustaka. Cóż za zwrot!
Gospodarzom chwilę zajęło dojście do siebie, ale jak tylko ruszyli do ataku to znowu byli blisko zdobycia gola. Pageau z backhandu obił nasz słupek. Po drugiej stronie lodu Crosby uderzył mocno. Anderson wyłapał ten strzał. Nasz kapitan wyraźnie dominuje dziś we wznowieniach nad Turrisem. We wcześniejszych meczach była to pięta achillesowa naszego gracza.
Mamy kolejną szansę po tym jak Sutter idealnie podał do Martina. Nasz obrońca miał jednak problem z opanowaniem krążka. Szkoda, bo ten mecz mogliśmy oglądać dużo spokojniej. A tak po chwili powstało zamieszanie pod naszą bramką i szczęśliwie się obroniliśmy.
W końcowych 5 minutach tej odsłony Ottawa wyraźnie przycisnęła. Wyrównujący gol był blisko, lecz Turris nie zdążył z dobitką. Na 1:28 przed przerwą karę za uderzanie kijem złapał Cooke i musieliśmy drżeć o wynik. Upiekło nam się gdy Spezza strzelił w słupek. Ostatnia tercja była pokazem siły naszej drużyny. Zaczęliśmy od groźnego strzału Eatona, a za moment Gonchar łapie karę. Tym razem nasz PP nareszcie zaskoczył. Ładnie rozegraliśmy krążek. Crosby uderzył w bandę za bramką, guma trafiła do Neala i ten musiał to wpakować z ostrego kąta. Niewiele później Neal mógł skompletować hat trick. Mógł sam dobić rywala, ale koledzy szybko go wyręczyli.
Poznaliśmy jak los może być przewrotny. Tym razem karę odsiadywał Niskanen, a Cooke pojechał z kontrą. Najpierw ładnie objechał bramkę, a następnie podał wprost na kij do Dupuis, który podwyższył na 5:2. Duży błąd popełnił przy tej sytuacji Gonchar. Ta bramka podcięła skrzydła gospodarzom.
30 sekund potem, fantastyczną indywidualną akcją błysnął Crosby. Pięknie minął rywala i z backhandu w samo okienko wpakował krążek. Dla Andersona to było za wiele, choć nam wciąż było mało.
Senators pękają. Tym razem karę złapał Neil. Jokinen podaje do Iginli a ten bez przyjęcia pakuje gumę do siatki. Mecz jest rozstrzygnięty w tym momencie. Gospodarzom udało się jeszcze zmniejszyć rozmiary porażki za sprawą Alffiego. To jednak my jesteśmy jedno zwycięstwo od finału konferencji, a Scotiabank Place chyba po raz ostatni gościła hokeistów w tym sezonie.
Sporo krytykowany przed meczem Neal wreszcie się wstrzelił. Uderzał najczęściej na bramkę, bo aż 9 razy. Dobrym posunięciem wydaje się wstawienie do składu Jokinena i Bennetta. Szczególnie młokos mi imponuje. Vokoun bronił z wyczuciem i kontrolował sytuację przy dobitkach. Teraz trzeba powtórzyć ten dzisiejszy wyczyn i zamknąć serię w Pittsburghu.
Ottawa Senators - Pittsburgh Penguins 3:7 (2:1;0:2;1:4)
Bramki: 3. Michálek (Alfredsson, Benoit), 17. Turris (Silfvergerg, Karlsson), 55. Alfredsson (Karlsson) – 15. Neal, 22. Kunitz (Dupuis, Letang), 22. Iginla (Letang, Neal), 42. Neal (Crosby, Letang), 49. Dupuis (Cooke), 49. Crosby (Kennedy), 50. Iginla (Jokinen, Letang)



Komentarze